Tereny Valfden > Dział Wypraw
Doprowadzić sprawy do końca - Ansir
Hagmar:
- Umysł Elronda czasem zawodzi Mistrzu. Starość nie radość. Huehue. Co robimy dalej?
Isentor:
Isentor zbliżył się do misy wypełnionej krwią. Próbując zbadać naczynie na występowanie energii magicznej wyciągnął dłoń nad toń krwi. Czerwona substancja zaczęła nagle bulgotać. Po chwili rozległ się donośny głoś w niezrozumiałym dla nikogo języku.
Elrond Ñoldor:
- Bardziej na plecach. I pomagam sobie magią. Spokojnie. Dam radę. Na szyi od kilku miesięcy noszę kilogram soli. Można się przyzwyczaić... - spojrzał co wyczynia Isentor. Pamiętał, jak go kiedyś wciągnęło do kostki dusz. Osobiście były elf byłby bardziej ostrożny, przy sprawdzaniu dziwnych rzeczy. Szczególnie mrocznych i krwistych.
Isentor:
- Jeśli to jest to co myślę, to mamy tutaj niezłą aferę.
Głoś zamilknął, zaś krew przestała bulgotać.
Elrond Ñoldor:
- Co to jest? - zapytał. Doszedł do wniosku, że woli nie podchodzić bliżej.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej