Tereny Valfden > Dział Wypraw
Praktyka czyni rycerza
Aurius:
Obaj usłyszeliście niepokojące jęki. Bynajmniej nie była to para spółkująca w tym "romantycznym" miejscu. Ten dźwięki przypominał coś innego. Jednak nadal nie widać było jego źródła.
-Oho, mamy dzisiaj szczęście.
Canis:
- Może warto będzie popatrzeć...
Powiedział Canisek i ruszyli w kierunku centrum z którego dochodziły odgłosy.
Aurius:
Wtedy do dźwięków dołączył paskudny odór rozkładających się zwłok. Nie trzeba było światła żeby domyślić się z kim mają do czynienia. To były dwa zombie.
2xZombie
Canis:
Gdy zombiaki wyczuły woń zakonników, skończyły to co robiły i skierowały się w stronę wejścia do grobowca. Bohaterowie usłyszeli charczenie i stękanie tych istot co było dosyć nieprzyjemnymi wręcz odstraszającymi dźwiękami. Pochodnia rzucała nieco światła lecz nadal panował pół mrok w grobowcu. Gdy Canis dostrzegł sylwetki zbliżających się powolnie i niezdarnie zombie, od razu przygotował się do starcia.
Zauważył, że Aurius też już był gotowy do sytuacji.
Gdy zombie zbliżały się nieubłaganie do obu zakonników, Canis obrał sobie najbliższego za cel ataku i czekał aż się przybliżą. potwór był już na wyciągnięcie ręki i wykonywał zamach łapą by uszkodzić zakonnika swymi pazurami, wtem gdy już jego łapa zbliżała się w kierunku ciała zamaszystym ruchem, rekrut wykonał zamach mieczem w jego kończynę. W efekcie ataku uciął mu rękę w przedramieniu. Stworzenie nie dało jednak za wygraną i automatycznie próbowało wykonać atak swoimi kłami, próbując wgryźć się w ciało w okolicach karku. Zakonnik jednak miał niespodziankę dla zombie. Gdy wykonał atak mieczem, rzucił go na posadzkę i wykonał ładny, wręcz techniczny przewrót w przód, lekkie odzienie które miał bardzo mu do tego sprzyjało. Niczym kula przemknął obok zombie i lądując chwycił swój miecz. Po przewrocie znajdował się za zombie, gdy błyskawicznym ruchem wstawał z posadzki i obrócił się na pięcie wykonując atak niemal że z pół obrotu, przeciął czaszkę w pół pozbawiając zombie życiodajnej energii.
Po wykonanych ruchach Canis zrobił dwa odskoki w tył, w głąb grobowca, oddalając się tym samym od drugiego zombie i klinując go między Auriusem i sobą.
1/2 Zombie
Aurius:
Zombie zaatakował bezmyślnie paladyna przed sobą. Aurius zasłonił się tarczą przed paskudnymi pazurami nieumarłego. Następnie przeszedł natychmiast do kontrataku. Wyprowadził szybkie cięcie w kierunku głowy zombie. Jednak miecz dosięgnął tylko szczęki odcinając jej dolną połowę. Zdenerwowany denat zaatakował ponownie. Zaczął przeć w stronę paladyna. Aurius, gdy tylko zobaczył lukę między zombie, a Canisem, pojawił się tam wykorzystując swoją moc i wbił ostrze prosto w głowę przeciwnika. Dla pewności docisnął miecz, po czym kopniakiem odepchnął truchło, żeby uwolnić klingę.
-Nie rozumiem po co ktoś może ożywiać szczątki człowieka.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej