Tereny Valfden > Dział Wypraw
Ostatnia Wieczerza
Zeleris Flamel:
Zeleris sobie tylko słuchał, chociaż miał ochotę wtrącić się w dyskusję o smokach. Wszak dobrze pamiętał, że ubili swojego czasu jednego. Jego słowa uprzedził Adaś, na co dracon się tylko uśmiechął. O tak, tamtą wyprawa była wspaniała. Prawie zginęli, alw było świetnie. Słysząc słowa Aragorna podszedł do niego, aby pomoc mu ze skrzyniami.
- Ciekawy pomysł z tym ubezpieczeniem, Aruś - skomentował. Istotnie pomysł ów był ciekawy.
Mogul:
Przy pomocy orka skrzynie układały się bardzo szybko.
Elrond Ñoldor:
Edzio tylko patrzał i obserwował, spoglądając raz po raz na pracę innych. Był stary, nie mógł się przemęczać.
Mogul:
- Nie te lata już, co przyjacielu?
Mohamed Khaled:
W cieniu siedział Kratos. Znudzony był życiem, a jego siła była jak u niemowlaka. Dawno nie wychodził z domu, to widać było od razu. Widząc, i słysząc co się szykuje wyszedł z cienia.
Witam panów - rzekł od niechcenia i ruszył pomóc przy załadowaniu pakunku (jeśli taki był)
//Nie obiecuje że będę często.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej