Tereny Valfden > Dział Wypraw

Ostatnia Wieczerza

<< < (8/38) > >>

Elrond Ñoldor:
Tylko się uśmiechnął. oczywiście blefował i migał się od roboty. Skupił energię, podniósł dłoń, a jedna ze skrzyń zgrabnie podniosła się i sama zapakowała na wóz.

Mogul:
- Tak żem czuł.

Malavon:
-Chcieliście odjechać beze mnie, co? Oj nieładnie panowie. Elf tylko się gdzieś zapodzieje na jakiś czas, a ci już organizują wyprawy. - żartował sobie elfi mag. -A tak poza tym to witam zebranych.

Nocturn:
Nocturnus również pomógł przy załadunku skrzyń. Grupka kompanów sprawnie uwinęła się z robotą i już po kilku minutach byli gotowi do drogi.
- To już chyba wszystko. Możemy ruszać? - zwrócił się do Aragorna.

Elrond Ñoldor:
- Jeden czuł i się zesrał - wyszczerzył zęby. - Nooo.... Na smoka dawno się nie szło. Dobrze że mam parę miksturek. Od regeneracji i parę przydatnych czarów. A tobie jak szkolenia idą?

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej