Tereny Valfden > Dział Wypraw

Ostatnia Wieczerza

<< < (35/38) > >>

Elrond Ñoldor:
- To do roboty! Aneshar izilishash! - Elrond skupił magiczną moc. Pociągnął dłoń ku góże, a w odpowiednim miejscu pojawiła się kamienna ścian.
- Pomyliłem się. Bez odpoczynku mogę wykonać tylko trzy... Aneshar izilishash! - kolejna cząstka energii magicznej zaczerpniętej z jego duszy uszła razem ze słowem magicznym i inkantacjom.
- Aneshar izilishash! - trzeci mur wyłonił się z kamiennej uliczki.
- Ja chwilkę odpocznę. Zajmijcie się przerzucaniem wozów, ciał, wszystkiego co może nam umocnić zapory i odpowiednio ukształtować ich atak, byśmy my mogli lepiej się bronic. Na naszych warunkach.



// ta droga ucieczki to będzie wąski przesmyk

Zeleris Flamel:
Zeleris zaczął więc przygotowywać teren do obrony. Lub raczej pomagać w jego przygotowaniu. Przenosił ciała, umacniał barykady i takie tam. I tak był to zapewne próżny trud, gdyż wróg z pewnością sforsuje te prowizoryczne umocnienia i trzeba będzie wykonać taktyczny odwrót. W końcu mag uznał, że dość się napracował. Wzniósł się w powietrze, aby zobaczyć jak wygląda sytuacja.
// Czy tylko ja nie widzę obrazka Edzia? :(

Elrond Ñoldor:
http://zapodaj.net/edcd2292f1224.png.html

W czasie gdy ludzie pracowali Elrond zdążył odpocząć. Zaczerpnął ponownie ze swojej duszy, odnowioną energię magiczną.
- Aneshar izilishash! - kolejny kawał kamienne muru wyrósł spod ziemi. Elrond wypowiedział inkantacje ponownie, wykonał odpowiedni gest i drugi mur wyłonił się z ziemi. Barykady wyglądały już całkiem swojsko.
Elrond wypowiedział słowa : Aneshar izilishash! wykonał gest podnoszonej dłoni, a trzeci mur i jak na razie ostatni wyłonił się z ziemi.
- To powinno ich chyba powstrzymać, na jakiś czas, a przynajmniej dać barierę psychologiczną,

Malavon:
-Również mogę wznieść parę ścian, lecz wolałbym je zachować na ostateczność. Niestety moje osłony są z lodu i jak zwyczajny lód, ulegają stopniowemu rozpuszczeniu. A nie lubię, gdy moja robota idzie na marne. To byłoby przykre, gdyby zaczęły się roztapiać i rozwalać akurat w momencie ataku.

Mohamed Khaled:
//Sorry że mnie tak nie ma, ale pisałem kiedyś że mało czasu. Bajorka lawy? Masz je jak w banku PKO Kratos :)

Widział że sytuacja nie ma się najlepiej, więc skupił się i wypowiedział zaklęcie Grishil ipash grusha elash! przed nim powstała kałuża lawy, która nie wiem gdzie dokładnie jest bo się nie wczytywałem (:))
Posłać jeszcze meteoryt? Albo stworzyć ścianę ognia?

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej