Tereny Valfden > Dział Wypraw

Ostatnia Wieczerza

<< < (4/38) > >>

Hagmar:
- Bo ogarnęło. - Odparł taszcząc ciężką beczkę na jeden z wozów stojących na placu jego rezydencji. - Siedem, osiem, dziewięc... Jeszcze jedenaście. Ruszcie dupy i ładujcie na wozy skrzynie. Tylko ostrożnie! Tam jest proch i substancje wrażliwe. I masa szkła. Oby starczyło, smok to jednak spore bydle. Jeszcze podpiszecie umowy i ubezpieczenie.

Elrond Ñoldor:
- Jakie umowy? Później się bez nerki obudzę!

Hagmar:
- Jako główny właściciel "Pancernego Wiewióra" musze Wam dać umowy gwarantujące między innymi wypłatę odszkodowania w wypadku zwęglenia, pożarcia, czy zmiażdżenia przez smoka.

Nocturn:
- Chyba nie będzie takiej potrzeby, w końcu każdy z nas stoczył niejedną walkę. Poza tym skąd pewność, że na miejscu zastaniemy smoka, a nie schorowaną wiwernę? Smoki to przecież legendy...

Aurius:
-Poza tym jeśli ktoś zginie to raczej nie upomni się o wypłatę.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej