Tereny Valfden > Dział Wypraw
Ostatnia Wieczerza
Hagmar:
- Bo ogarnęło. - Odparł taszcząc ciężką beczkę na jeden z wozów stojących na placu jego rezydencji. - Siedem, osiem, dziewięc... Jeszcze jedenaście. Ruszcie dupy i ładujcie na wozy skrzynie. Tylko ostrożnie! Tam jest proch i substancje wrażliwe. I masa szkła. Oby starczyło, smok to jednak spore bydle. Jeszcze podpiszecie umowy i ubezpieczenie.
Elrond Ñoldor:
- Jakie umowy? Później się bez nerki obudzę!
Hagmar:
- Jako główny właściciel "Pancernego Wiewióra" musze Wam dać umowy gwarantujące między innymi wypłatę odszkodowania w wypadku zwęglenia, pożarcia, czy zmiażdżenia przez smoka.
Nocturn:
- Chyba nie będzie takiej potrzeby, w końcu każdy z nas stoczył niejedną walkę. Poza tym skąd pewność, że na miejscu zastaniemy smoka, a nie schorowaną wiwernę? Smoki to przecież legendy...
Aurius:
-Poza tym jeśli ktoś zginie to raczej nie upomni się o wypłatę.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej