Tereny Valfden > Dział Wypraw
Tańczący z wilkami
Elrond Ñoldor:
- To musimy teraz stąd wyjść - powiedział do wilczka i ruszył w kierunku mostu. Zwykłe wilki nie mogły przedostać się do świątyni, ale Puszkowi w jakiś sposób się to udało. Czyli w drugą stronę też powinien przejść...
Mogul:
Wilk skłonił się i nachylił wyraźnie dając do zrozumienia, że możesz na niego wsiąść.
//: masz wybór, jeśli wybierzesz jazdę na wierzchowcu nie dostaniesz talentów za walkę. Z drugiej strony w późniejszych wyprawach zyskasz fabularnie.
Elrond Ñoldor:
- Takiej okazji się nie przepuszcza.
Rzucił kolejny kawałek mięsiwa Puszkowi i wgramolił mu się na plecy. Czekał aż zje. Ponadto nie wiedział do końca jak nim sterować.
- Na niziny! Do miasta!
Mogul:
Nie musiałeś wiedzieć, bo stworzenie okazało się bardziej inteligentne niż sądziłeś. Instyktownie przeczyłeś, że musisz się mocniej złapać i Puszek ruszył przed siebie. Z gracją przeskoczył przed domek, zatrzymał się sekundę na dachu, mogłeś dostrzec z dziesięć wilków i ruszyliście dalej. Jazda była podobna do konia, lecz zdecydowanie szybciej.
Elrond Ñoldor:
I na pewno bardziej wygodna. Futro to futro, nie jakieś skórzane siodło. Jedynie brak lejców dawał się we znaki, ale jazda na takim wierzchowcu wynagradzała to w zupełności.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej