Tereny Valfden > Dział Wypraw

Tańczący z wilkami

<< < (2/16) > >>

Mogul:
A wieśniacy, jak to wieśniacy - pamiętliwi byli. Gdy zauważyli strój w jakim ubrany był Edziu jeden zapytał z niechęcią.
- Co podwózke by się chciało.

Elrond Ñoldor:
Elrond zrobił gniewną minę.
- Za to że spaliliście mi Gildię, zabiliście moich ziomków mam jeszcze przed wami uciekać? Za to że skurwysyny odpowiedzialne za wybuch wojny domowej zabijali was, twierdząc że to my, mam się przed tobą płaszczyć? Mało to razy przychodziliście do nas po pomoc? Mało to razy potrzebowaliście uzdrowicieli? Ani razu wam nie odmówiliśmy. Ani razu. A wy nam nuż w plecy wbiliście, głupcy, daliście się omotać skurwielom i teraz jeszcze macie jakieś pretensje. Kurwa mać.
Ochłonął lekko.
- Podwozisz czy nie. Znajdę innego. A dajcie bogowie by was ktoś napadł po drodze, a przy waszym boku nie będzie Arcymaga - ostatnie słowa dodaj jakby mocniej.


Perswazja

Mogul:
- No kurwa... Chyba zabrakło mu argumentów.
- Wsiadaj, jedziemy do stolicy, pasuje?

Elrond Ñoldor:
- Jak najbardziej - powiedział i wgramolił się na powóz.

Mogul:
- Gdzie taki wspaniały mag zamierza się udać? Wieśniak raczej nie silił się na czułości, co więcej najpewniej dlatego pozwolił Tobie wejść na wóz, by zrobić wywiad. W sumie nic dziwnego, tacy to nie mają zbytnio dużo do roboty, a tak będzie można poplotkować.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej