Tereny Valfden > Dział Wypraw

Tańczący z wilkami

<< < (6/16) > >>

Mogul:
Gość spojrzał się na Ciebie zimnym wzrokiem i pognał w nie ten kierunek co trzeba. Masz wybór gonić go lub zostawić. Cel już niedaleko.

Elrond Ñoldor:
- Aresh! tylko szepnął skumulowawszy energię magiczną, a kamienny pocisk wystrzelił niczym z armaty w kierunku uciekającego jeźdźca. Martokineza to paskudna suka. Bardo celna. A Elrond chciał tylko połamać nogi koniu.

Mogul:
Koń z właścicielem dosłownie przeturlał się pare razy, po czym jeździec wygramolił się spod niego i wyciągnął miecz z pochwy. Raczej to miało znaczenie obronne, bo tajemniczy jegomość był przerażony całą sytuacją.

Elrond Ñoldor:
Elrond był już oczywiście przy dziwnym uciekinierze. Ponownie zaczerpnął energii magicznej i poprzez martokineze wyrwał mu miecz z dłoni. Przystawił mu ja do gardła.
- A teraz mów czemu uciekałeś. I kim jesteś.

Mogul:
- Ale ja nic nie wiem, panie.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej