Tereny Valfden > Dział Wypraw
Inwestycja
Mogul:
- Znając ją, wykorzystaj swój urok osobisty, jeśli wiesz co mam na myśli. To ją raczej powinno przekonać. Co ty, chcesz dziwki zarzynać? Przybytek, a niech ci będzie, nie powiem gdzie jest, częścią twojego zadanka będzie znalezienie tego miejsca. Chyba wrogość, jaką ukrywałeś przed orkiem jednak wylatywała z Ciebie, bo ewidentnie ork z Ciebie zakpił. ÂŻył już troszkę na tym świecie i nie takie rzeczy przeczuwał. Miał dryga do takich rzeczy. Mądrość szamanów, ot co.
Tkoron:
Frideric nie dał po sobie poznać, że zauważył kpinę w głosie orka, zrezygnował też z dalszych pytań dalsza rozmowa zdawała się bezcelowa.
-Sprawę możesz uznać za załatwioną, do zobaczenia wkrótce
Wypowiedziawszy te słowa chłopak wyszedł z pomieszczenia i ruszył w drogę.
Mogul:
//:Jak sądzę wyruszyłeś poza miasto. W jaki sposób poruszasz się?
Z miasta akurat wyjeżdżała karawana kupiecka.
Tkoron:
Frideric podszedł do odjeżdżającej karawany, zorientowawszy się że zmierza ona w pasującym mu kierunku uznał, że warto byłoby się do niej przyłączyć. Podszedł zatem do kupca który wydawał się być najważniejszy w okolicy i zapytał:
-Witam, pozwoli pan, że od razu przejdę do rzeczy, zgaduję że takie karawany jak ta której pan przewodzi mogą być poważnie zagrożone w drodze, proponuję zatem moją pomoc w ochronie karawany, jestem pewien, że żaden bandyta nawet nie pomyśli o zaatakowaniu karawany, którą chroni mag. Z mojej strony będzie to wygodniejszy niżzwykle sposób podróżowania, mam nadzieję że przekonałem pana?
Mogul:
//: pamiętaj, że podejmowane wybory mają wpływ na to jak będzie wyglądać fabuła.
Miałeś szczęście, że to nie wieśniacy, a zwykli, toleramcyjni kupcy. Powitali Cię z uśmiechem na twarzy.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej