Tereny Valfden > Dział Wypraw

Morderstwa w Ansir

<< < (43/52) > >>

Hagmar:
- Zostawiłem tę sprawę królowi krasnoludów. Hufiec K'Obronie sobie poradzi. Chcę samemu zająć się tym dracońskim ustrojstwem które ma rozpraszać magię i mgłe. Na tyle by umożliwić podróż.

Gunses:
- Tedy jesteśmy względnie bezpieczny.

Isentor:
W środku znajdowała się arena wykopana na 4 metry do ziemi. Dookoła ustawili się widzowie, jeden z mężczyzn biegał wykrzykując stawki.
- Sprawdźmy co się tam dzieje.


//Mogul
Odwiedził Cię Twój nowy Pan.
- Wchodzisz na 3 walce. Bądź gotów. Walczycie na pięści do obezwładnienia przeciwnika.

Mogul:
- Dobra. Nie wiedział co zbytnio zrobić, jak nie czekać na walkę. Zaczął czekać przy arenie/na arenie/gdzieś gdzie był na swoją kolej. Zastanawiał się czy jego towarzysze i były "właściciel" są już na miejscu.

Gunses:
Gunses pamiętał jak byli na Igrzyskach w .... gdzieś na kontynencie. Założył się wtedy z Sado o to, jaka drużyna wygra. Wygrał zakład, ale drań Sado mu nigdy nie zapłacił.
Gunses poszedł za Isentorem. Był ciekawy tego wszystkiego. Coś mu to przypomniało. Miewał Gunses wiele razy sen, że jest wypuszczony na arenę. Dookoła wnoszą się trybuny widzów. Arena z góry zamknięta jest srebrnymi kratami. Po chwili na Gunsesa zostają wypuszczone bestie - wilkołaki. Sen się w tym miejscu urywał. Chociaż Gunses bardzo się starał, nigdy nie mógł wyśnić go do końca.
- Kolego - powiedział do Isntora próbując zachować stan incognito - Pamiętasz ostatnie Igrzyska na których byliśmy, jeszcze na kontynencie przed wojną? Nie pamiętam w jakim to było kraju. Pamiętasz je? Miałeś wtedy okazję spotkać się ze swym ojcem.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej