Tereny Valfden > Dział Wypraw
Morderstwa w Ansir
Hagmar:
- Znaczy nie znane mi. A co do naszej wyspy. Krasnale z Ekkerund mówią że w tamtejsze tereny, po za nimi, zamieszkują ludzie zwani Nordami. Z tego co wiem był u nich wysłannik Lithana.
Gunses:
- U Nordów? Co chciał, kolejny bunt? Wiem, że zamieszkują tamte tereny starsze rasy w tym Trolle i Gnomy. Przynajmniej księgi z początków świata zawsze określają tamten teren jako teren ras starszych. Wiem, że egzystują tam wilkołaki wszelakich klanów. Tam też również jest wiele niezbadanych świątyń i chramów, pewnie dlatego właśnie tam ma swój obóz Alchemik.
Mogul:
Worek rozgrzany, Mogul zniszczony... nie, wróć - ork właśnie kończył rozgrzewkę. Nawet jakby chciał dalej trenować, to nie mógł, bo przeszył demoniczną dłonią worek tworząc dwa mniejsze, z którymi niestety nie było jak się bawić. Czekał teraz na swoją walkę, zaczynał się niecierpliwić
Hagmar:
- Taa, Aggromor pisał do mnie że ostatnio wysyłali sporo szpiegów do Nordów. Podobno kazano im atakować Valfdeńskie wsie i karawany w tamtych rejonach. Zaznacze że na szlaku do Ekkerund patrząc od odbudowanej karczmy "Pod Kozim Kopytem" nic nie ma. ÂŻadnej osady, tylko lasy. I to dzikie, nietknięte. Krasnale na razie trzymają ich w ryzach, ale jak ci ludzie zlezą z gór będzie źle.
Gunses:
- Nie takie bunty rozgramiałeś. A jeżeli Lithan w tym maczał palce to zostawi ich samych sobie. ÂŚmiem wątpić, czy ta zgraja oberwańców z północy będzie mogła realnie zagrozić Twojej armii, Aragornie - dodał.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej