Tereny Valfden > Dział Wypraw

Morderstwa w Ansir

<< < (3/52) > >>

Gunses:
- Cała moc drzemie w szponie. Masz trochę racji. Nie można mieć zgniłej dłoni i nie mieć niezakażonego organizmu. To tak działa. Siłę i szybkość dały nam mutageny. Reszta siedzi w szponie. Zauważ, że drugą dłonią nie uda Ci się przeprowadzić egzorcyzmu, tylko szponem. Nie rzucisz piorunów z drugiej dłoni. Szpon jest również przekształtnikiem Twoich emocji w moc magiczną. Zauważ, że mój szpon podczas walki ma większe pęknięcia na jego pancerzu, więcej światłą wydobywa się z niego i większa mgiełka go otacza niż u Ciebie. Czas robi swoje. Dlatego musisz o swój szpon dbać, badać go, wzniecać w nim moc i próbować ją opanować, gromadzić, poznać.

Mogul:
- Tym się różnimy Gunsesie. Nie chcę gromadzić energii tylko we szponie. Chcę, by rozchodziła się po całym mym ciele. Będę wzniecał moc... tutaj głos zrobił się bardziej złowrogi, jakby miał zaatakować po czym na szponie pojawiły się iskry. Od pewnego czasu starał się to robić. Utrzymywać na poziomie szponu energię, lecz starał się nią czuć na całym ciele, delektować się nieznanym i niespożytym zarazem. - ...tak, by w końcu rozprzestrzeniła się po moim całym ciele. By rozładować napięcie uderzył w ziemie. Jego celem ostatnio była nauka lepszej kontroli nad tymi piorunami. Chciał je wchłonąć, lecz nie za bardzo wiedział jak.
- Tym się różnimy. Dla mnie szpon jest początkiem, zalążkiem siły, którą dostanie moje całe ciało, tworząc przez to najpotężniejszą tarczę. Dla ciebie hrabio jest on końcem, potęgą, która odpowiednio wtłoczona, stanie się najsilniejszym ostrzem.

//: mogę wytworzyć błyskawice na szponie, przytrzymać je kończyną mocy, by potem zneutralizować je?

Gunses:
//Tak.


- Nie znasz mnie. Szpon to dla mnie również początek jak i dla Ciebie. Tyle, że mi zależy na magii, a do tej potrzeba mniej demonicznej tkanki. Tobie zależy na sile i wytrzymałości, dlatego będziesz musiał swoje ciało poddawać kilka razy mutacji. Nie wiem w sumie jaką ścieżkę obiorę - przyznał się - Gdyby udało mi się przemienić całe ciało... Może nie musiałbym się chować przed słońcem.

Devristus Morii:
Mag przysłuchiwał się rozmowie Mogula z Gunsesem, która wydała mu się rozmową typu kto jest lepszy.

Isentor:
- Wybaczcie, że musieliście na mnie czekać. Zatrzymały mnie ważne dla państwa sprawy. Przygotujcie konie, wyruszymy w pierwszej kolejności do Atusel.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej