Tereny Valfden > Dział Wypraw
Morderstwa w Ansir
Mogul:
- Throm ka! Gunsesie! Położył na piersi zaciśnięty szpon i lekko ukłonił się. Bestia, jedna z trzech żyjących. Miał nadzieje, że zgrają się więcej teraz na tej misji.
Gunses:
- Co u Canisa? Nadal nie rozwinął się pod względem nauki?
Mogul:
- Nie. Na twarzy orka pojawił się grymas. - Nie lubię stać tak długo w miejscu, ty to już musisz strasznie znużony być.
Gunses:
- Niekoniecznie - zaprzeczył - Im dłużej żyjesz ze szponem tym on staje się silniejszy i bardziej przesiąknięty mocą. Tak więc niczego nie tracę.
Mogul:
Ork spojrzał się na łapkę. W sumie nie zastanawiał się nad tego typu rzeczami.
- Hyyy, nie znam się na tym jeszcze, ale to nie jest tak, że szpon jest zwieńczeniem tego, co siedzi w nas głębiej? Tej niby spaczonej strony naszego jestestwa. W końcu nie bez powodu mamy dostęp do arkanów demonicznej magii. To nie szpon, a my sami stajemy się silniejsi. Nie wiem jak to się dzieje, ale też to czuję, moc którą zdobywamy jest jak słodki nektar, lecz bardzo powoli sączy się go.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej