Tereny Valfden > Dział Wypraw
Gladiator (1 walka na arenie Nikolaja)
Hagmar:
Ranny ork to wściekły ork. Te zielone (z reguły) bestie wpadały wtedy w istny trans, berserkerski szał bojowy dzięki któremu niemal nie czuli bólu. Tłum na trybunach ryczał z radości oglądając ten spektakl. Gharak natarł wściekle, atakując z dwóch kierunków. Jednym toporem uderzył w biodro drugim celował w wampierzy czerep. Trafił, ale tylko jednym raniąc wampira w prawe udo, niemal do kości. Zachwiało to Nikolajem, upadł na kolano. Sparował kontre Niko i przystawił drugi topór do szyi wampira. Tłum zawył.
//Napisz mi jak te walki sie sprawdzają, to jeszcze nie koniec
Nikolaj:
Krew spływała po boku orka. Spływała i pachniała tak wspaniale, że Nikolaj z trudem powstrzymywał się do zrobienia czegoś naprawdę, naprawdę głupiego. Czy był na przegranej pozycji? Czy powinien się poddać? Może gdyby był człowiekiem, elfem albo inną słabszą istotą. Ale był wampirem, a w dłoni trzymał miecz. W czasie tak szybkim, że wiwatujący tłum nie wiedział co się do końca stało, Nikolaj wybił się ze zdrowej nogi, ostrze topora osunęło się po płóciennym ubraniu, zdobiąc klatkę piersiową sporym otarciem. Ostrze miecza skierowane w gorę wbiło się w podstawę żuchwy orka do mózgu. Bydlak padł martwy z głuchym hukiem. Sala zamarła. Może i było to głupie. Ale udało mu się wygrać.
Hagmar:
Tłum zaczął wiwatować i skandować twoje imię. Po zejściu z areny dostałeś nagrodę.
Koniec.
Nikolaj - 50grz.
Nawigacja
Idź do wersji pełnej