Tereny Valfden > Dział Wypraw
Gladiator (1 walka na arenie Nikolaja)
Nikolaj:
--- Cytuj ---Nazwa: Gladiator
Wymagania: Brak
Nagroda: 50 sztuk złota
MG: Aragorn
--- Koniec cytatu ---
Było Hemis, po południu, więc ciemno. Wampir był żądny krwi, przynieśli mu ofiarę.
Hagmar:
Cóż mogli dać wampirowi? Gdy kraty naprzeciw ciebie podniosły się, z ciemności wyszedł wielki zielony ork dzierżący dwa topory. Sędzia rzekł: - Ludu Atusel! Przedstawiam Wam nowość na naszej arenie. Prawdziwe walki gladiatorów! Oto przed wami członek Sabatu Numeronu Nikolaj, staje on naprzeciw temu oto Gharkowi, orkowi z znikąd. Walczcie!
//Zasady są takie, nie zabijamy w pierwszym poście. Walka zależy od opisów i ich dokładności.
Gdy dano sygnał ork uniósł oba topry, zaryczał i zaczął biec na wampira szykując się do ataku z obu stron.
Przeciwnik
Przepraszamy, ale nie możesz zobaczyć ukrytej zawartości. Musisz się zalogować, aby zobaczyć tę zawartość.
Nikolaj:
Przechylił lekko głowę.
- Kurwa...
Ork był już przy wampirze, zamachnął się na krzyż. Niko odskoczył do tyłu robiąc pół-salto, odbił się rękoma od piachu i wylądował miękko na nogach. Wyszarpał miecz z pochwy, zasyczał.
Hagmar:
Ork zatrzymał się, dał Ci dobyć broń po czyk zaraz wściekle zaatakował oboma toporami nie dając praktycznie szans na kontre, jednakże walczył z wampirem, w Hemis.
Nikolaj:
Może gdyby miał dwuręczny miecz... Może by skontrował. Ale ni było co gdybać, trzeba było się bronić. Dwa topory leciały z góry na głowę krwiopijcy, widział je jakby w zwolnionym tempie, plan miał już dawno ułożony. Wybił się w lewo, okręcił w prawo w szybkim piruecie, miecz miał w dłoniach. Mosiężne ostrze przecięło bez problemów skórzany pancerz i skórę orka. Jedynie z żebrami broń wampira miała problem.
Ork nie trafiając w cel zachwiał się do przodu, w tym samym czasie Niko kończył już swój pierwszy atak, stojąc pewnie na nogach pchnął w osłonięte plecy. Oczywiście chronione żałosnym pancerzem. Ostrze zagłębiło się na kilkanaście centymetrów. Gladiator zaryczał, zamachnął się toporem, okręcił ciął z prawej na odlew. Wampir zdążył wyszarpać klingę, szybko przykucnął. Topór śmignął centymetry nad głową. Niesiony siłą pędu drugi topór zmienił tor lotu, wprost w kark Wampira. Ten odskoczył w lewo, przeturlał się i przybrał postawę bojową. Był cztery metry od przeciwnika. Walka trwała...
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej