Tereny Valfden > Dział Wypraw

Krwawe hordy I - Prolog

<< < (13/16) > >>

Mogul:
W końcu dotarliśmy do dużej kotliny, w której leżał normalny domek wykonany z drewna. Jednak nie to zaskakiwało. Za domem był most zwodzony, na końcu którego znajdowało się... wejście do wielkiej świątyni. Najwyraźniej by przejść przez most trzeba było się skierować najpierw do domku. Udaliśmy się tam.

Gunses:
- Czemu tego czegoś nie ma na mapach? - zapytał Gunses. W końcu nie tak łatwo wznieść jakąś świątynię, albo ukryć w tajemnicy już istniejącą.

Mogul:
- Krasnoludy miały, o, popatrz. Wskazał na mapę, lecz nawet z niej nie można było wywnioskować prosto, że to świątynią. Bardziej to przypominało namiot, czy coś. Byliśmy już koło domku na tyle blisko, że osobom z wyostrzonymi zmysłami zdawało się, że widzą ruch w okiennicy. Gunsesowi nie zdawało się, tylko to wiedział, tam ktoś jest. Ork jednak zignorował ten fakt, kontynuował.
- Ten odłam mych pobratymców też najmocniej strzeże swych sekretów. Dzielą się wiedzą, ale to nie jest tanie. Może to jest ta zaginiona świątynia krwi o której mówią legendarne zapiski? To pytanie skierował raczej do siebie, miał nadzieję, że upiecze dwie pieczenie na jednym ogniu.

Hagmar:
- Legendy, bajki, starożytne tajemnice. Uwielbiam to, a zwłaszcza szamanów i ich zagadki. - rzekł ironicznie.

Gunses:
Gunses pokiwał głową słysząc słowa Aragorna.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej