Tereny Valfden > Dział Wypraw
Kurwy, wino i domino!
Adaś:
-To dobrze, bylebyś tymi wiatrami wrogów raził a nie nas.
Powiedział Adamus z lekkim uśmiecham na twarzy, kiedy nagle z dachu spadł niziołek.
-Aleś ty lotny, kto by po niziołku się spodziewał. Choć w sumie o jednym takim niskim słyszałem co o brzozę się rozbił, ale to stare dzieje.-zamyślił się na krótko-Mniejsza z tym, z tego co wiem to płyniemy na Toreno? A kij wie nie znam tamtejszej topografii, ani nazw różnych miast i krajów. No ale mamy mapy! Później załatwimy se kontrakt na smoka, oraz wytropimy go, a i zabijemy pewną niewygodną osobę.
Zeleris Flamel:
Zeleris rzucił okiem na skaczącego niziołka. Nie zauważył go na dachu, gdy leciał, co mogło mieć dwie przyczyny. Albo mały zwyczajnie udawał, że się naczekał, albo po prostu jego rozmiary i cienie go ukryły.
- I z tego co mi mówiono, ową osobą, masz się ty zająć, niziołku - dodał do słów Adamusa. - Ruszamy? - zaproponował. Zimno było, a po drugiej stronie portalu powinno być wręcz przeciwnie.
Anette Du'Monteau:
-Jak zwykle brudna robota dla mnie. Ale jak to będzie kolejna iluzja, jak wtedy to pogadam sobei z baronem Jaszczurką. - skomentował krótko. -No to ruszajmy. Szkoda czasu jak zawsze.
Adaś:
-Oczywiście że ruszamy, jesteśmy już wszyscy.
Po tych słowach udał się w kierunku portalu, po czym go przekroczył.
Zeleris Flamel:
Zeleris wyszczerzył się lekko i ruszył za Adamusem, machając delikatnie ogonkiem. Polubił Tinirlet i z chęcią tam wracał. Nawet, jeżeli ów powrót miał oznaczać pakowanie się w nieswoje problemy. Ale takie już życie poszukiwaczy przygód. Dracon przekroczył portal tuż za Adamusem.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej