Veirek wiedząc ze jego włócznia nie nadaję się do walki z umarłymi i nie chcąc zostać ranionym, zaczął jeździć niedaleko umarłych żeby ich sprowokować, czekał chwilę aż któryś go zaatakuje, jak przewidział tak się stało, potwór chciał go uśmiercić za pomocą swoich sztyletów, jednak jego broń była za krótka i zanim szkielet zdołał dobiec do niego został przebity włócznią w głowę, po chwili ruszył na niego kolejny nieumarły, Veirek wiedząc ze nie zdoła tak łatwo zabić potwora zamachnął się włócznią nabitą głową szkieletu i trafił w drugiego w głowę, po zderzeniu się obie czaszki się rozpadły.
po tym ruszył na koniu w kierunku chramu, bo zaczynało być zbyt niebezpiecznie
0/19 żywych zombi
12/21 żywych szkieletów