Tereny Valfden > Dział Wypraw
Skóry wiwern
Aurius:
-No tak, zamiast pleść głupoty lepiej nic nie mówić. Jak to niektórzy powiadają, milczenie jest złotem. - odparł zakonnik. -Zgromadzenie Cienia pan mówi? Słyszałem coś na rynku, gdy przybyłem na Valfden. Jednak jest pan pierwszą osobą jaką spotkałem z tejże organizacji. W większości przypadków trafiałem tutaj na magów. Straszny wysyp ludzi praktykujących magię.
Mogul:
-Nigdy nie można lekceważyć przeciwnika, jednak trzeba starać się szukać granic swoich możliwości. Dużo wiedzieć musisz o bestiach. Rzekł ork do zamaskowanego. Sposób w jaki mówił był znajomy i najwyraźniej zamaskowany był człowiekiem poinformowany.
Nocturn:
- Dokładnie. Połączenie niezwykle potężne, ale równie rzadko spotykane.
Gunses:
- Magia to najpotężniejszy żywioł. Póki nie opanujemy władzy kontroli nad nią, nie będziemy nigdy bezpieczni. Poza tym to potęga, o której niektórzy mogą tylko marzyć - powiedział a w jago głosie coś drgnęło.
- Dlatego nie ma co się dziwić temu, że tak dużo magów mamy na wyspie. Valfden to wyspa która tętni magią. Ze Zgromadzenia Cienia zostało nas niewielu. Kiedy istniała nasza siedziba zajmowaliśmy się zabijaniem potworów za pieniądze. Teraz takich zabójców potworów jest kilkunastu. Wędrujemy po wyspie z południa na północ i ze wschodu na zachód szukając zleceń. Wyparło nas Trójprzymierze.
- Cóż, panie szlachcic, człowiek uczy się całe życie. Kiedyś nie było bestii, teraz są, tedy dobrze coś więcej wiedzieć. Cieszę się, że na wyspie pojawił się kolejny heros. Wpisałeś się już na zawsze w karty historii, w poczet tych najpotężniejszych. - Rzadko spotykane. Na wyspie ponoć tylko Mogul teraz ma taką moc. Wcześniej było dwóch jeszcze, ale bodajże pomarli.
Aurius:
-Hmm, zabójcy potworów. Zatem nie różnimy się jakoś. Ja jestem rycerzem i pokornym sługą Zartata. Staram się zwalczać wszystko co zagraża życiu niewinnych ludzi. Nawet jeśli to drugi człowiek. Bowiem potwór wcale nie musi mieć paskudnej gęby, ostrych pazurów i morderczych kłów. Wystarczą takie intencje...
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej