Tereny Valfden > Dział Wypraw
Skóry wiwern
Isentor:
Jedna z wiwern wpadla w potrzask probujac dobrac sie do miesa, czerwona posoka siknela z jej szyjnych arterii niczym gejzer. Zapach swiezej krwi zwabil 3 kolejne bestie. Wiwerny z poczatku warczaly na siebie, az w koncu najwieksza z mich siegnela po kes miesa z zabitego przez pulapke przedstawiciela swojego gatunku.
Nocturn:
- Może zaatakujemy, skoro wiwerny urządziły sobie ucztę? To odpowiedni moment, aby je zaskoczyć...
Veirek:
- Noct twój pomysł głupi nie jest, ale sadzać po ich ilości można wywnioskować ze mają gdzieś tu tu gniazdo, ubijemy kilka pojawi się ich kilkadziesiąt.
-Może dwóch z nas konie poświęci,żeby zyskać chwile czasu i zmniejszyć ich liczebność i wtedy.
//Mam nadzieję ze na wiwerny nie polują smoki bądź tu inne stwory
Hagmar:
- Zobaczymy co powie nasz ekspert.
Mohamed Khaled:
Szykować kałuże lawy? zapytał. Widząc to co zrobiły tamte stwory, odpowiedział na pytanie jednego z ludzi bractwa. Hmm.. nie głupi pomysł. Jednak jeśli już to zrobimy, to twój pójdzie pierwszy. Nie zamierzał poświęcać Zbysia, na którym w końcu jeździł od przybycia wyspy.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej