Tereny Valfden > Dział Wypraw
Argusiowe wakacje
Mogul:
To lets goł jak to mówią.
Mohamed Khaled:
I ja! krzyknął do pozostałych. Ruszył za nimi.
Aurius:
-Możemy iść. - zwrócił się do towarzyszy. -Mogul, prawda? Chyba nawet kiedyś byłeś członkiem Bractwa ÂŚwitu. Widać los poprowadził cię inaczej przez życie. - rzekł zakonnik. -Pana Elronda już miałem okazję poznać podczas festynu i na wyprawie. Nie mniej pozwolę sobie uścisnąć prawicę, bośmy się nie witali. Przywitawszy się z większością, Aurius spojrzał na ostatniego z mężczyzn. -Adamus o ile dobrze zapamiętałem twarz z festynu. Kolejny, który został szlachcicem, nie mylę się mój dobry człowieku?
Hagmar:
Wyszliście z zamku, pogoda była taka że aż chciało się przejść te kilka kilometrów do miasta. Zeszliście traktem w dół zbocza na którym stał zamek. Yarpen gdzieś tam za wami człapał. Aragorn zaś poszedł na górę, swoich dzieci nie widział prawie dwa lata. Musiał to nadrobić.
Elrond Ñoldor:
Elrond szedł radośnie pogwizdując. Pogoda była piękna, widoczki były piękne. Wakacje pełną gębą. Od ostatniego zmagania na wyspie, należało im się.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej