Tereny Valfden > Dział Wypraw
Argusiowe wakacje
Hagmar:
- Zatem Malavonie idź po swoje rzeczy, wiesz szczoteczka itd. Dracon pomagał targać służbie walizki gdy na posesji zjawił się Aurius. - Witaj Auriusie, chętnie przyjmę twą pomoc. - powiedział ładując coś podejrzanie długiego, zapakowanego w elegancki futerał na dach karety. Takich pakunków było jeszcze jedenaście. - tylko ostrożnie, to muszk... cenne muszle. I wtedy ku radości Aragorna (który o mało co się nie wygadał) z posiadłości wyszedł Yarpen, który też się wybierał na wakacje. - Cześć Malavonie, witaj nieznajomy rycerzu. Jestem Yarpen aep Thor, kumpel od kieliszka, miecza i dziewek tej czarnej mendy.
Malavon:
-Wszystko co mam noszę ze sobą Aragornie. Jestem praktycznie gotowy. - odpowiedział -A siemasz Yarpen, też się zabierasz na wakacje? Sądziłem, że krasnoludy wolą nieco inne klimaty.
Aurius:
-Oj nie rycerzu drogi panie, po prostu zakonniku. Jestem Aurius z Rivendare, uniżony sługa mego pana Zartata. Miło mi cię poznać Yarpenie. - powiedział mężczyzna w czasie ładowania razem z Aragornem pakunków. -Być może kiedyś będę mógł się nazwać rycerzem. - dodał z nutą nadziei w głosie.
Hagmar:
- Jak kraina piwem płynąca nie będzie dobra dla krasnoluda! Po za tym, ja jako ochroniarz jadę. - powiedział z dumą.
- Ok, spakowani. Złoto, jest. Weksle, są. Prezenty, są. Zapraszam do karocy.
Malavon:
-Uuu, karoca, ale oficjalnie. Protestować nie będę. Malavon wpakował się zaraz za baronem.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej