Tereny Valfden > Dział Wypraw

Poza prawem

(1/7) > >>

Dragosani:
Nazwa wyprawy: Poza prawem
Prowadzący wyprawę: Gunses
Uczestnicy wyprawy: Dragosani
Wymagania: Ogólna zajebistość.

Dragosani odgarnął liście i gałęzie krzewów, które zakrywały wyjście z kanałów. Wyszedł na zewnątrz i zerknął za siebie. Ujrzał miejskie mury i zorientował się, że był poza nimi. Był wolny. Zwrócił się więc do Valentino i Agawy.
- Dzięki wielkie za pomoc. Gdyby nie wy, to pewnie teraz znosiłbym wredne docinki strażników o ostrzeniu topora i takie tam.

Gunses:
- Dobra, ja wracam - powiedziała Agawa, zamknęła zakratowane przejście i zniknęła.
- No to co teraz? - zapytał się Valentino - Masz gdzie się ukryć?

Dragosani:
- Myślałem nad tym, czy nie wybrać się do tego krasnoludzkiego miasta. Ekkerund, czy jak się toto zwie. Nikt tam mnie nie zna, a podobno można tam zarobić. A jeśli nie tam... to w zasadzie nie wiem. Na zachód gdzieś pewnie pójdę. Może jakiejś małej wioski oszukam i tam przeczekam pewien czas. - Wyszczerzył się. - Wsiórom pewnie przydałby się ktoś, kto wie jak machać mieczem, szczególnie, że mamy kiepskie czasy. Powinni więc przyjąć na jakiś czas.

Gunses:
- Najbliżej byłoby do Malarza - szepnął do siebie - No nic! Odejdźmy od murów. Chodźmy w głąb lasu, jesteś bez miecza i w lichych ciuchach. Pogadamy, bo wiesz, jest robota.

Dragosani:
//I jak ja mam teraz grzebać w konarze drzewa? :/ No nic, lecimy z bajerem.
Drago uśmiechnął się przebiegle.
- Tak się składa, że tę sprawę rozwiązałem - wyznał. - Znam jednego z tych strażników, co u Jaszczura służą. Można rzec, że zanim zaczął lizać dupę Czarnemu, był całkiem w porządku. Tyle, że swojego czasu znalazłem haka na niego. Miał chłopina pecha, bo akurat jego wyznaczyli, aby siedział przed celą. Po twojej wizycie porozmawiałem z nim sobie. Wiesz, mały szantaż potrafi przynieść wspaniałe skutki. Miał mi schować broń i odzienie. Tu, niedaleko w konarze drzewa. Oczywiście gdyby się wygadał, czy coś, kilka osób usłyszałoby o jego przewinieniach i jego błyskotliwa kariera klawisza posypałaby się. Możemy więc sprawdzić, czy się wywiązał z tej małej umowy. Oczywiście dyskretnie, bo cholera wie, czy nie ma tam teraz oddziału straży.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej