Autor Wątek: Zachodni most straceńców.  (Przeczytany 13741 razy)

Description:

0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.

Offline Hagmar

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 15659
  • Reputacja: 16508
    • Karta postaci

Odp: Zachodni most straceńców.
« Odpowiedź #140 dnia: 25 Luty 2013, 13:50:02 »
Pod naporem naszych sił wrogowie są powoli spychani z powrotem na most, zaczyna się robić tłoczno i co gorsza (dla niektórych) robi się jaśniej.

Rycerz 41/100
Pancerny 37/60
Kusznik 45/75

Offline Mohamed Khaled

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 4089
  • Reputacja: 3650
  • Płeć: Mężczyzna
  • Bóg napisał tak wstęp, szanuj ludzi, kurwy tęp.
    • Karta postaci

Odp: Zachodni most straceńców.
« Odpowiedź #141 dnia: 25 Luty 2013, 14:30:00 »
Anash! - szepnął złowieszczo. Wróg który był "nietrzeźwy umysłowo" nie zwrócił uwagi, jak Cry rzucił kolejny granat magmy. Tym razem ten trafił do celu, czyli prosto w głowę... Wróg padł na ziemie i wył. Kwestia śmierci była kilku sekundowa.. Nie miał szans przeżyć obrażeń zadanych w głowę...

Chwilę potem...

Wrogowie pod naciskiem naszych sił wycofywali się powoli, lecz kilku jeszcze nie zdążyło...
Jednym z nich był kolejny z rycerzy... Sparda podbiegł do niego, i szybko rzucił zaklęcie... Anash! - po czym odskoczył i rzucił go w wroga. Ten został ogłuszony. Bohater wykorzystał telekinezę i rzucił przeciwnika w tył na 2 m. Następne szybko do niego podbiegł i... Heshar! - wypowiedział formułę. Podmuch ognia poleciał paląc mu twarz... Jęczał w niebogłosy! Bul był nie do zniesienia... Jako że jego hełm uchronił go od szybkiej bezbolesnej śmierci, mieszczanin dobił go ze swojego miecza.


Rycerz 40/100
Pancerny 37/60
Kusznik 44/75

//Mam nadzieje że teraz jest już dobrze :)

Forum Tawerny Gothic

Odp: Zachodni most straceńców.
« Odpowiedź #141 dnia: 25 Luty 2013, 14:30:00 »

Offline Korag

  • Myśliwy
  • ***
  • Wiadomości: 322
  • Reputacja: 332
    • Karta postaci

Odp: Zachodni most straceńców.
« Odpowiedź #142 dnia: 25 Luty 2013, 14:36:19 »
Krasnolud przygryzł wargę i ścisnął rękojeść miecz tak mocno, że aż rozbolały go dłonie. Z wielkim trudem czekał na moment, w którym ukryte oddziały będą mogły zaatakować wroga. Gdy bitwa rozszalała się już na dobre, wampir obok niego ruszył do ataku. Nie czekając na resztę, Korag ruszył za jego przykładem. ÂŻołnierze wroga nie spodziewali się ataku od tyłu, więc jeden z rycerzy nawet nie wiedział co się stało, gdy krasnolud natarł na niego z tarczą tak mocno, że obalił go na ziemię. Doskoczył na przeciwnika i pchnął go mieczem w pierś. -Macie skurwysyny!- Kilku z nich już się obróciło i zaczęło atakować dzielnego krasnala. Nie mając innego wyjścia, Korag przeszedł do obrony z trudem odbijając wrogą broń mieczem i tarczą.

Rycerz 39/100
Pancerny 37/60
Kusznik 44/75

Offline Mogul

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 5092
  • Reputacja: 5863
  • Płeć: Mężczyzna
  • Bu!
    • Karta postaci

Odp: Zachodni most straceńców.
« Odpowiedź #143 dnia: 25 Luty 2013, 14:39:19 »
-Nie przestawać! Wydarł się Mogul, by było go słychać. Ich obrona się powodziła i powoli spychali wrogów. Jednak teraz było coraz ciężej, robiło się ciasno, bo weszli na most. Zablokował cięcie przeciwnika, które było wymierzone w jednego sojusznika. Sam ciął drugim toporem w tarczę innego wroga. Pozycja, w której znajdowali się przeciwnicy była na ich korzyść. Przysłaniali siebie wzajemnie tworząc ciężką do przebicia obronę. Nie była ona jednak niezniszczalna. Ork ciął ponownie na ukos rozkurwiatorem. Broń zderzyła się z tarczą. Gdy spotkały się, ork użył znacznej siły, by odepchnąć wroga. Udało się to, ten padł na pozostałych w tyle, zostawiając lukę w tyle i większe pole do manewru. Ciął w lewo rzeźnikiem i z prawej rozkurwiatorem. Topór ze stali trafił na opór, lecz siła z jaką uderzył, przeszyła pierś rycerza. Słabszy topór trafił ponownie na taracze. Z przodu pojawiło się niespodziewanie ostrze przeciwnika. Ork próbował odskoczyć. Nie udało mu się to całkowicie, bowiem został lekko raniony w rękę. Reakcja była jednak natychmiastowa. Zamiast upuścić broń, to ork zacisnął na niej mocniej pięść. Na oślep ciął z góry. Trafił w czaszkę zaskoczonego przeciwnika.


Rycerz 37
Pancerny 37
KuszniK 45

Offline Mohamed Khaled

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 4089
  • Reputacja: 3650
  • Płeć: Mężczyzna
  • Bóg napisał tak wstęp, szanuj ludzi, kurwy tęp.
    • Karta postaci

Odp: Zachodni most straceńców.
« Odpowiedź #144 dnia: 25 Luty 2013, 15:01:35 »
Anash! Znowu z jego ust wyleciało to słowo. Granat który leciał już na wroga, trafił w jednego.... Ten padł, i nieźle po tym grzmotnęło. Taka zbroja... To chciał wykorzystać, lecz nie zdążył. Przeciwnik wstał i zaatakował. Sparda robił unik, i starał się wypowiedzieć kolejną inkantacje. I udało się... Podczas gdy ten w swojej niewygodnej, acz dobrej zbroi próbował go zaatakować, ten odskoczył na bok i... Heshar! - z jego rąk wyleciał ognisty podmuch który namierzył na łeb... Ten momentalnie się odwrócił, lecz bohater już był w bezpiecznej odległości by rzucić ostatnie zaklęcie... ANASH! - wykrzyczał po czym z całej swej magicznej mocy, rzucił telekinezą pocisk! Ten trafił w głowę, i miało to taki odrzut, że wroga wywaliło pół metra w tył... Nie przeżył tego... Nie miał szans!

Rycerz 37
Pancerny 36
Kusznik 45


Offline Dragosani

  • Moderator
  • ***
  • Wiadomości: 13737
  • Reputacja: 11794
  • Płeć: Mężczyzna
  • Chwalmy Tawernę!
    • Karta postaci

Odp: Zachodni most straceńców.
« Odpowiedź #145 dnia: 25 Luty 2013, 16:24:10 »
Dragosani poczuł, że coś spływa mu spod nosa. Przetarł więc to dłonią i spojrzawszy na nią zauważył szkarłat krwi. Cóż, widocznie odczucia organizmu nie oszukiwały go. Do tego ta łuna na wschodzie. Wampir splunął i zaczął się wycofywać na tyły sił lojalistów. Gdy słońce wstanie będzie tutaj bardziej przeszkadzał niż pomagał, więc musiał się wycofać. Nie miał zamiaru zostać zarąbanym przez jakiegoś obwiesia, co myśli, że jak urodził się szlachcicem i założy zbroję to jest kimś. Drago cofnął się więc. Unikał przy tym największego "młyna" w walce, przez co znalazł się na tyłach bez większych kłopotów. Schował miecz. W dziennym osłabieniu i tak na niewiele by mu się przydał. Teraz mógł co najwyżej wesprzeć sprzymierzeńców magią, jeżeli nadarzyłaby się okazja.

Offline Elrond Ñoldor

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 17213
  • Reputacja: 14987
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Zachodni most straceńców.
« Odpowiedź #146 dnia: 25 Luty 2013, 17:47:39 »
- No w końcu... - powiedział czarodziej spluwając na ziemie. Nie dość, że robiło się coraz jaśniej, to wrogowie zaczęli się wycofywać. Ale nie mogli tak łatwo wygrać, trzeba było pozbyć się więcej wrogów. Elrond koncentrował się ponownie. Przez cało nocną walkę jego energia magiczna była w idealnym stanie. Pomału odzyskiwał dawną świetność.
- Aresh isgrash! - energia wypływająca z jego ciała uformowała kamienny pocisk. Cisnął nim w cofającego się pancernego, ale ten zbyt dobrze się bronił. Kamienny pocisk grzmotną w sam środek ciężkiej tarczy. Zadzwoniło melodycznie. Rycerz, bez żadnych obrażeń, upadł tylko do tyłu i teraz miał problemy ze wstaniem.
- Aresh isgrash! - kolejny pocisk pojawił się nad dłonią maga. Tym razem celował w tych stojących bokiem. Gdy pocisk ze świstem poszybował w kierunku jednego z rebeliantów, inny wszedł w tor lotu pocisku. Hełm i fontanna krwi poszybowała wysoko, zdobiąc pierwsze promienie słoneczne rubinowymi kropelkami. Rycerz padł martwy...
Elrond był na bezpiecznej pozycji...

Rycerz 36
Pancerny 36
Kusznik 45

Offline Mohamed Khaled

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 4089
  • Reputacja: 3650
  • Płeć: Mężczyzna
  • Bóg napisał tak wstęp, szanuj ludzi, kurwy tęp.
    • Karta postaci

Odp: Zachodni most straceńców.
« Odpowiedź #147 dnia: 25 Luty 2013, 18:04:26 »
Nie ciesz się jeszcze... - rzucił przebiegający koło Elronda Sparda... Anash! - w jego dłoni utworzył się magiczny pocisk... który rzucił w kolejnego z wrogów. Granat trafił w korpus, dzięki czemu wróg odleciał kawałeczek w tył. Ponownie wymówił inkantacje...
Anash! Tym razem rzucił w jednego z kuszników... ich trzeba ściągać masywnie! Nie trzeba było długo na wrzask tego człeka... trafił tam gdzie trzeba... Nie nie dolna część ciała... lecz głowa... wybuchła momentalnie.
Teraz został tylko do wybicia ten człowiek, którego Sparda odrzucił poprzednio.
Podbiegł niedaleko niego, i przygotował się. Gdy wróg wstał, dostał kopa w brzuch.
Zgiął się, i... Heshar wymówił szeptem.. ... gdy wstał dostał ognistym podmuchem, którego nie mógł zgasić. Nie miał czym! Spadł na ziemie z palącą twarzą, i po chwili umarł!
Po wszystkim wiedział, że następnego wojownika zabije z miecz... Nie miał siły ciągle rzucać zaklęć

Rycerz 35
Pancerny 36
Kusznik 44
« Ostatnia zmiana: 25 Luty 2013, 18:07:04 wysłana przez Sparda »

Offline Adaś

  • Podskarbi Koronny
  • ***
  • Wiadomości: 7908
  • Reputacja: 8331
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Zachodni most straceńców.
« Odpowiedź #148 dnia: 25 Luty 2013, 18:51:58 »
Nagle na pole bitwy wpadł nie kto inny jak Adamus. Nie było go tyle czasu gdyż... mhm szukał elfich dziewic po lasach w trakcie podróży. Dopiero kiedy odgłosy bitwy, czyli chrzęst broni, jęk rannych i tym podobne dotarły do jego uszu, wiedział że coś się zaczęło czego nie może opuścić. Kiedy wreszcie dotarł na pole bitwy, a raczej most na którym była toczona ów bitwa. Jego oczom ukazała się pokaźna bitwa, po jednej stronie mostu znajdowali się jego towarzysze, a po drugiej jacyś zbrojni. A kij wie kim byli, ważne że można było paru zarąbać.
Adamus ochoczo dobył miecz, po czym ruszył na pierwszą linię. Niestety ta była już zablokowana przez sojuszniczą armię, pchającą się cały czas do przodu. Wreszcie udało mu się przecisnąć przez hordy nacierających, oraz zastąpić jednego z tych co na pierwszej linii padli.
W momencie w jego kierunku poleciało ostrze jednego z rycerzy. Warunki były na tyle kiepskie że ani tu zrobić piruetu, ani jakiś inny dziwaczny unik. Jedyne co pozostało to sparować mieczem co było nie bywale trudne. Ale Adamus postanowił nie być dłużny, atakując to z lewej to z prawej atakował przeciwnika. Niestety część ciosów sparowywał tarczą. Ale pozostałe które nie padły na ową zasłonę ani na miecz uszkadzały mu zbroje. Co najmniej siedem ciosów spadło na zbroje. A do tego grad ciosów był tak gęsty że przeciwnik nie dał rady wyprowadzić kontrataku. Po kolejnej serii ciosów Adamus postanowił zaryzykować i przebić zbroje rycerze. Liczył na to ze uda się ją przebić ponieważ była mocno uszkodzona już gradem pocisków.
Miecz szybko uderzył w podbrzusze rycerze przebijając go. Adamus zręcznym ruchem przesunął wciąż tkwiący w podbrzuszu rycerza miecz, poszerzając ranę. Po czym wydobył go gotowy na kolejny atak.

Rycerz 34
Pancerny 36
Kusznik 44


//:Sorry że teraz, ale zapomniałem <ignorant>

Offline Anette Du'Monteau

  • Zakon Keitai
  • ***
  • Wiadomości: 9810
  • Reputacja: 12877
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ktoś i każdy, to moje imię.
    • Karta postaci

Odp: Zachodni most straceńców.
« Odpowiedź #149 dnia: 25 Luty 2013, 19:42:22 »
Mała burza zwana Blazem dalej szalała w szeregach wroga. Gdzieś z boku padł okuty w płytową zbroje wojownik. W jego szyi sterczała lotka bełtu dając jasno do zrozumienia co się stało. Jego kompan nieco zmartwił się zauważając ten widok, jednak nie miał wiele czasu. Na jego plecach siedział niziołek, który z obnażonym ostrzem wynurzającym się z rękawa zamierzał czysto podciąć gardło. Cios był dość precyzyjny. Posoka buchnęła z szyi zalewając rycerza i częściowo rękawy Blaze. Kruk padł na ziemię razem z nim i przeturlał się między nogami przeciwników unikając o włos zgniecenia. Oczywiście zarobił parę kopniaków, ale nie groziły niczym poza sińcami. Niziołek wstał szybko i zakręcił młyńca mieczem, zawadzając o kilku żołdaków. Pierwszego, który mu się napatoczył, ciął przez nogę rozwalając nagolenniki i pozwalając ostrzu wgryźć się w rzepkę. Rycerz niemal od razu padł z rykiem bólu na nogę, a niewielki wojownik tylko na to czekał. Spojrzał się z szelmowskim uśmiechem i wbił miecz w pierś przeciwnika. Jakby tego było mało, dzieła dokończył umieszczając swoje podręczne ostrze w szyi wroga.
Blaze nagle poczuł chwile dotknięcie zimna. To miecz następnego przeciwnika śmignął raniąc mu nieco bark i ramię. Reakcja była natychmiastowa. Klinga błysnęła waląc na odlew w potencjalne zagrożenie. Niziołek nawet nie patrzył dokładnie. Poczuł tylko chwilowy opór, usłyszał wrzask, a gdy otworzył oczy, zobaczył leżącą nieopodal dłoń oraz wściekłego rycerza. Kruk ponownie wykorzystał jedynie całą swoją siłę, lecz tym razem z wyraźnym celem ataku. Był nim pas i podbrzusze przeciwnika. Ostrze zgrzytnęło, ale przebiło się przez mniej osłonięty fragment pancerza. W miejscu gdzie był pas, pojawiła się czerwona wstęga, która z czasem się rozszerzała i dawała możliwość poznania lepiej wnętrza człowieka. Kessie nie miał ochoty na bliższe znajomości i "otwieranie się przed sobą", więc odskoczył w tył. Postanowił odejść nieco na bok, by chwilę odpocząć. Znikł, więc większości z oczu.

Rycerz 31
Pancerny 35
Kusznik 44

Offline Elrond Ñoldor

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 17213
  • Reputacja: 14987
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Zachodni most straceńców.
« Odpowiedź #150 dnia: 25 Luty 2013, 20:28:24 »
Elrond postanowił, że w końcu zajmie się bardziej ofensywną sztuką walki, niż ostrzeliwanie wrogów kamieniami z daleka. Oczywiście nie powstrzymało go to, przed ciskaniem nadal swoich ulubiony czarów- Aresh isgrash! - energia magiczna ponownie zmaterializowała się w postaci kamiennego głazu, leniwie lewitującego w jego dłoni. Gdy był już blisko miejsca walk, jego obecność od razu została zauważona przez wrogów. Jeden z nich był na tyle głupi, że postanowił zaatakować czarodzieja. Jego aktywny czar wbił się w brzuch nieszczęśnika robiąc mu z bebechów jesień średniowiecza. Rycerzyna nie zdążył osłonić się tarcza. Jego brak refleksu kosztowały go życie.
Robiło się coraz bardziej tłoczno. Elrond tylko jak mógł, odpychał od siebie kosturem walczących wojaków. Sam nie podejmował ryzyka. Wiedział, że to niepotrzebne, jego czarodziejskie ubranie było jedynie osłoną przeciwko deszczu i zimna. Nie przeszkadzało mu to jednak w pomocy tym, którzy takowej potrzebują. Uderzył potężnie jednego ze zbrojnych, który zamierzał dźgnąć od tyłu jednego z członków OHO. Uderzenie trafiło go w lewy bark, więc tarcza upadla ciężko na ziemię. Rycerz odwrócił się momentalnie i z furią w oczach rzucił na starca. Elrond sparował najpierw jeden atak później drugi. Jego przeciwni nagle stracił impet, zakołysał się. Ten któremu Elrond pomógł, właśnie wbił mu między szpary w zbroi swój miecz. Czarodziej nie czekając na zaproszenie strzelił wojaka kosturem w szczękę. Po kilku chwilach rycerz był martwy. Ale Elrond nie miał czasu na odpoczynek. Walczył już z kolejnym rycerzem...

Rycerz 29
Pancerny 35
Kusznik 44

Offline Mohamed Khaled

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 4089
  • Reputacja: 3650
  • Płeć: Mężczyzna
  • Bóg napisał tak wstęp, szanuj ludzi, kurwy tęp.
    • Karta postaci

Odp: Zachodni most straceńców.
« Odpowiedź #151 dnia: 25 Luty 2013, 20:29:50 »
Teraz tak jak myślał... Wyciągnął miecz, i ruszył do ataku. Miał problem. Za dużo było naszych na froncie. Podczas biegu, zobaczył jak ni stąd pojawił się Adamus który... szukał pewnie elfich dziewic. Biegł przez wojsk, tak samo ja Sparda lecz w pewnym momencie zrobił eksterminacje wroga swym dildem z masy perłowej. Sparda uczynił to samo... a przynajmniej zamierzał... Nie stało się po jego myśli bo oberwał w pysk z pięści. Runął jak ptak zestrzelony przez czujne oko Blazy'a. Rycerz podszedł nad nim, i jedną z nóg przytrzymał rękę w której był miecz. Cry całą swoją siłą zdołał odepchać nogę, i chwyciwszy miecz zranił go w stopę. Potem szybko wstał, i ruszył do ataku. Robił cięcia, i czekał aż odnajdzie słaby punkt. Znalazł go... Kilka małych dziur, spowodowanych od bełtów, czy strzał. Zaryzykował! Z koncentrował się, i uderzył! Wróg miał przebitą zbroję, lecz ta zamortyzowała uderzenie. W tym czasie jeden z tak zwanych pancernych ruszył na niego od tyłu. Ten w porę zdążył uniknąć ciosu, lecz miecz ostał się w zbroi. Dzięki Telekinezie rzucił pancernika na 2 metry w tył, a sam pobiegł po swój miecz wyciągając go i wbijając jeszcze raz. Tym razem ostrze dotarło do wnętrza... Sparda z trudnością wbił dalej ostrze. Jednak opłaciło się. Wróg miał przebitą wątrobę, a także uszkodzone kilka żeber. Padł na ziemie, i zaczął wić się z straszliwego bólu! Po chwili nie wytrzymując obrażeń umarł. Białowłosy (ja) podszedł do niego, klękł. Requiescat in Pace.Następnie wstał, i odwrócił się a z jego ust wyleciało zdanie: EDUMUND! NIE!!!... Czekaj? Jaki Edmund?... I w tym czasie pancerny który został odtrącony przez szarego wilka (mnie), wstał! Miał problemy przez swoją zbroję, ale udało mu się. Ruszył do ataku! Cry wbił ostrzę w ziemie, i wymówił zaklęcie: Anash! - po czym rzucił granat. Ten trafił w korpus. Powtórzył: Anash! - Tym razem trafił także w korpus. Dzięki temu był oszołomiony! Powtórzył po raz ostatni: ANASH! - rzucił i trafił! Prosto w głowę. Head Shot!. Tego pocisku już nie wytrzymał. Wróg padł martwy, a z jego pozostałości głowy leciała krew!

Rycerz 28
Pancerny 34
Kusznik 44

//Ale się nakręciłem :D
//Pojęcia "Szary wilk" "Biało włosy" Moja postać ma białe włosy. Tatuaż z szarym wilkiem na brzuchu. :D

Offline Korag

  • Myśliwy
  • ***
  • Wiadomości: 322
  • Reputacja: 332
    • Karta postaci

Odp: Zachodni most straceńców.
« Odpowiedź #152 dnia: 25 Luty 2013, 20:41:39 »
Z czterech atakujących krasnoluda ludzi jeden chyba dostał strzałę, bo padł na ziemię i się nie podnosił, a dwóch innych znikło gdzieś w tłumie walczących. Korag wyprowadził pchnięcie zza tarczy, lecz zostało ono z łatwością sparowane. Uniósł wyżej własną tarczę by lepiej chronić się przed ataki wyższych wojowników i ciął mieczem przed siebie. Nie spodziewał się, że trafi. Tym większe było jego zdziwienie gdy jego miecz rozciął brzuch rycerza. Obił broń drugiego tarczą i dobił rannego celnym pchnięciem. Wbił mu miecz aż po rękojeść, a następnie wyrwał broń by móc obronić się przed kolejnymi atakującymi.

Rycerz 27
Pancerny 34
Kusznik 44

Offline Gunses

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 15010
  • Reputacja: 14198
  • Płeć: Mężczyzna
  • jak z debilem.
    • Karta postaci

Odp: Zachodni most straceńców.
« Odpowiedź #153 dnia: 25 Luty 2013, 21:01:02 »
Z dalekiej odległości patrzyli na walkę.
- Magowie - powiedział przystojny i dobrze wyglądający mężczyzna.
- Ten młody jest nieszkodliwy, ale stary ekhe ekhe - rozkaszlała się garbata starowinka - Mówią na niego Elrond
- Nie może być. Ten Elrond?
- A coś Ty myślał Wilga? Ten sam ponoć. Zmienił się, zajął się magią ziemi, ale zmian w duszy jakie tworzy czarna magia nigdy się nie cofnie. To on - wydyszała - Chodź Wilga. Zajmiemy się nim później.
Mężczyzna o nietutejszym imieniu, zwany zdrobniale Wilg zwęził oczy patrząc z daleka na starca. Nawet w jego rodzinnych stronach, w mieście Roggeveen nie wołano go po imieniu. Mało kto już je pamiętał. Odeszli pozostawiając walczących samym sobie.

Offline Hagmar

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 15659
  • Reputacja: 16508
    • Karta postaci

Odp: Zachodni most straceńców.
« Odpowiedź #154 dnia: 26 Luty 2013, 13:58:29 »
Wróg zaczyna spierd... dokonywać taktycznego odwrotu, macie wybór. Gonić lub zostać, jednak bez kawalerii pościg będzie ciężki.

Rycerz 13
Pancerny 11
Kusznik 10

Offline Korag

  • Myśliwy
  • ***
  • Wiadomości: 322
  • Reputacja: 332
    • Karta postaci

Odp: Zachodni most straceńców.
« Odpowiedź #155 dnia: 26 Luty 2013, 14:06:47 »
Waleczny krasnolud zdążył już wpaść w istny szał berserkera, z którego jednak wyrwał go potężny cios zakutego w płyty olbrzyma. Gość miał chyba ze dwa metry!  Uderzenie, spadło na tarczę i zmusiło Koraga do przyklęknięcia na jedno kolano. Na jego tarczy pojawiło się niemiłe dla oka wgniecenie. Skoczył na przeciwnika zupełnie jakby miał sprężyny w nogach, lecz człowiekowi udało się go odepchnąć. Rozpoczęli wymianę ciosów. Krasnolud usiłował znaleźć jakiś słaby punkt w obronie pancernego, podczas gdy on napieprzał skąd się dało zupełnie jakby miał nie jeden miecz, a cztery. Na nieszczęście mniejszego z wojowników, pancerny potrafił walczyć całkiem dobrze. Wyprowadził uderzenie, którego Korag nie mógł sparować. Nie pozostało mu zatem nic innego jak schylić się z nadzieją że zachowa głowę. Nie będąc w stanie parować ciosów olbrzyma, krasnolud robił coraz więcej uników odskakując pewnie na krótkich, lecz umięśnionych nogach. Wszędzie dookoła walczących padały trupy, toteż nic dziwnego że jeden z nich, raniony strzałą, zwalił się na pancernego atakującego krasnoluda z OHO. Nie przewrócił się i zepchnął go z siebie jednak zachwiał się na nogach. Koragowi to wystarczyło. Wziął zamach całym ciałem i uderzył próbującego złapać równowagę żołnierza w napierśnik. Broń wbiła się blachy jednak nie dość głęboko, by zatem dokończyć dzieła Korag uderzył przeciwnika w hełm kantem tarczy i ogłuszył go, po czym szarpnął mieczem i uderzył dwukrotnie w hełm. Z głowy buntownika nie zostało wiele. Mimo zmęczenia, krasnolud był już gotów do odparcia kolejnego ataku... Jednak nikt nie zamierzał go atakować. Wróg zaczął uciekać.   

Rycerz 13
Pancerny 10
Kusznik 10
     

Offline Mohamed Khaled

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 4089
  • Reputacja: 3650
  • Płeć: Mężczyzna
  • Bóg napisał tak wstęp, szanuj ludzi, kurwy tęp.
    • Karta postaci

Odp: Zachodni most straceńców.
« Odpowiedź #156 dnia: 26 Luty 2013, 14:21:52 »
Czuł się obserwowany. Ale jakby się tu tak nie czuć, jak w okół napierdala się 100 żołnierzy. Przygotował się. Widział że jest celem dwóch pancernych... Miał przesrane... Anash! wykrzyczał i rzucił. Trafił w głowę. Hełm ochronił przed śmiercią, lecz był ogłuszony. Anash! Rzucił ponownie... Miał szczęście. Zdążył rzucić. Zaraz po oddaniu strzału został przewrócony przez drugiego. Granat uderzył w miejsce pomiędzy korpusem a hełmem. Czyli szyje. Miejsce trafienia zostało roztrzaskane na bardzo (bardzo) małe kawałeczki. Człek stał jeszcze na nogach dławiąc się własną krwią. Po chwili padł, a człowiek który go wywrócił podbiegł do niego. Klękł i pożegnał go... Najwyraźniej byli przyjaciółmi. Wstał! Obrócił się i zaatakował. W tym czasie Sparda już był gotowy... Mam do rzucenia jedno zaklęcie... Nie dam rady go zabić magią!
Skupił energie, i odrzucił go telekinezą do tyłu. Anash!
 - wymówił po raz ostatni. Stworzony pocisk wyrzucił w kierunku człowieka który właśnie się podnosił. Oberwał w korpus. Na całe szczęście. Zrobiło to kilka dziur w zrobi. W zbroi którą mógł już uszkodzić. Czym prędzej wyciągnął miecz i ruszył. Próbował celować w brzuch, lecz za każdym razem gdy miał okazje, musiał blokować ciosy. Tu nadarzyła się okazja. Zrobił tak unik by się wywalić. Wróg podszedł do niego, klękł i chciał już go dobić, lecz białowłosy był szybszy. Chwycił szybko miecz, i wbił go prosto w brzuch. Zdrajca padł koło niego z martwą miną na twarzy.

Rycerz 13
Pancerny 8
Kusznik 10

Wrogowie zaczęli się "strategicznie" wycofywać. Ta jasne! Uciekali gdzie pieprz rośnie! Nie zamierzał ich ścigać. Miał już dość zabijania.. Był zmęczony!

//Sry że tak napisałem, lecz pisałem to a okazało się że jest już 2 odp. Nie chciało mi się zmieniać! :)
« Ostatnia zmiana: 26 Luty 2013, 16:36:40 wysłana przez Sparda »

Offline Hagmar

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 15659
  • Reputacja: 16508
    • Karta postaci

Odp: Zachodni most straceńców.
« Odpowiedź #157 dnia: 26 Luty 2013, 14:41:47 »
//Sparda: gdy wykonywałeś pchnięcie wróg zdążył zasłonić się tarczą, twój mosiężny miecz pękł. Pancerny zamachnął się mieczem... masz sekundy na unik.

//Korag: Poczułeś że coś uderzyło Cię w udo, chwilę potem poczułeś ból i cepło spływającej krwi. Upadłeś na ziemię. Z twojego uda sterczy bełt, pancerz spowolnił pocisk dzięki czemu nie naruszył kości i ważnych arterii.

Offline Mohamed Khaled

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 4089
  • Reputacja: 3650
  • Płeć: Mężczyzna
  • Bóg napisał tak wstęp, szanuj ludzi, kurwy tęp.
    • Karta postaci

Odp: Zachodni most straceńców.
« Odpowiedź #158 dnia: 26 Luty 2013, 14:55:52 »
Zrobił unik! Nie spodziewał się że jego miecz pęknie. Został ranny. W ostatniej chwili zdołał uniknąć, lecz ostrze go drasło. Nie było to poważne.. Wstał.. Był niezadowolony. Wybuchł... Ogniem! Heshar! Anash! - rzucił po kolei... Pierw z jego rąk wyleciał ognisty podmuch który uszkodził mu hełm, a następnie granat który skończył z jego głową. Podszedł do niego, i splunął. To za mój miecz! Gnoju! - po czym kopnął resztki jego głowy. Teraz musiał wydać ciężko zarobione pieniądze na nowy miecz!

//Odkupisz mi co nie? :P

Offline Hagmar

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 15659
  • Reputacja: 16508
    • Karta postaci

Odp: Zachodni most straceńców.
« Odpowiedź #159 dnia: 26 Luty 2013, 15:00:01 »
//Nie, kowala musisz poszukać  :D

Forum Tawerny Gothic

Odp: Zachodni most straceńców.
« Odpowiedź #159 dnia: 26 Luty 2013, 15:00:01 »

 

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
top
anything