Tereny Valfden > Dział Wypraw

Tajemnica elfich ruin

<< < (48/75) > >>

Elrond Ñoldor:
- Zamknąć się w końcu. Wasz dziecinny spór do niczego nie doprowadzi pozytywnego. Plan jest taki. Skoro jesteśmy za osłoną i oni myślą że możemy tutaj sobie po prostu siedzieć i czekać, proponuje okrążyć ich i zaatakować z boków, czy tam z tyłu. Magowie się teleportują, ty Gunsesie przekradniesz niepostrzeżenie. Jest już wieczór, a w dżungli noc szybko przychodzi. O mroku pośród drzew nie muszę Ci przypominać.
Jak powiedział tak zrobił. Nie czekał na mądrości innych. Przedarł się lekko do tyłu, wychylił głowę zza mgły i gdy obrał cel teleportował się. Teraz stał oparty plecami o jakieś duże drzewo. Wychylił się zza niego. Po lewej stronie widział dwie ściany i kłębowisko mgły. Na przeciwko siebie, trochę w prawo widział pośród drzew żarzące się magiczne ognie.

Malavon:
-Podzielam zdanie dziadka. Do zobaczenia, mam nadzieję. Malavon zwrócił spojrzenie w miejsce, w które zdawało mu się że spoglądał Elrond. Również teleportował się nieco na oślep. Mgła nie ułatwiała wybrania konkretnej pozycji. Elf jednak pojawił się w jednym kawałku i siedział na czymś średnio wygodnym. Tym czymś okazała się gałąź drzewa. Malavon prosił w duszy, aby gałąź nagle się nie złamała. Póki co wytrzymywała jego ciężar.

Izabell Ravlet:
Mauren wywrócił tylko oczami, słuchając kłótni, planów i rozmyśleń. Jako, że plan Elronda wszedł już w życie, nie miał raczej wyboru. Zastanawiał się tylko, co z Gunsesem i Mogulem...
Rozejrzał się uważnie i znalazł zarys odpowiednio dużego drzewa. Od razu zakładał, że wyląduje na jakimś konarze. Skupił się i przeteleportował na jedną z większych gałęzi, szybko rozglądając się, aby zlokalizować przeciwnika.

Gunses:
Plan mógłby się udać, gdyby wziąć pod uwagę, że we mgle nadal ktoś będzie siedział i mylił atakujących. ÂŚciągał ich na siebie, aby niczego nie świadomi pozwolili się podejść przez jego kompanów. Dlatego też wampir pozostał w tej mgle, aby dać swoim kompanom szansę.
- Dawać kurwy, boicie się konfrontacji? - zawył, aby skupić na sobie uwagę atakujących.

Isentor:
Przeciwnicy cisnęli kolejnymi kulami ognia w stronę mgły zdradzając tym samym swoja pozycje. Elrond wraz z innymi adeptami, którzy się teleportowali wypatrzył 3 maginów ognia ukrytych w gęstwinie paproci, w odległości jakiś 12 metrów.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej