Tereny Valfden > Dział Wypraw
Tajemnica elfich ruin
Devristus Morii:
Elf skoncentrował się i wyciągnął ręke przed siebie. Anisgrash! energia magiczna została wypuszczona. Czuć było jak powietrze się rozrzeda, skrabla i zamarza na raz. Tak to była jedna z możlwości manipulowania żywiołem powietrza. Gdy wszystkie procesy zachodziły na raz tworząc multum kryształów lody oraz kropli wody w powietrzu, wokół maga robiło się biało. Tak o to powstawała mgła, która sie rozprzestrzeniała i i rosła. Zakryła najpierw elf, a potem teren wokół niego. Tak powstała mgła miała 10 metrów wysokości i 25 metrów szerokości.
Gunses:
- Brawo Elfie - rzekł Gunses wstając z ziemi - Teraz nie widzimy się nawzajem.
Devristus Morii:
Elf zignorował słowa "wszechwiedzącego" wampira. Chronił siebie i towarzyszy. On jak i jego kompani mieli teraz czas na zmianę pozycji czy wyostrzeniu zmysłów i wysłuchaniu przeciwników. Teraz musieli polegać na słuchu i dotyku oraz na zapamiętanej topografii miejsca. Byli wyszkoleni i na takie trudy.
Gunses:
Gunses patrzył na Elfa, którego wyraz twarzy wskazywał na to, że polega on na słuchy i... dotyku. Wampira zadziwiło to <huh> .
- Wydaje mi się, że polegasz na dotyku, Devristusie? Tutaj? Pośród mgły i ognia? Rozumiem, że im starszy mag, tym dziwaczniejszy...
Hagmar:
ÂŻe kurwa kto? My miejscowi są. Ten tut... Garir ugryzł się w porę w język, wolał oddać głos mistrzowi.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej