Tereny Valfden > Dział Wypraw

Tajemnica elfich ruin

<< < (31/75) > >>

Elrond Ñoldor:
- Nie wszyscy Frederic. Zwiad jest czymś takim że idzie na niego mała grupa ludzi, a nie cała chmara wojska. Podzielam plan Gunsesa. Rozdzielenie nas na dwie trójki jest dobry. Aczkolwiek z drugiej strony mogę iść sam z Devem, a reszta mogłaby zostać. Im więcej was tutaj, tym macie większe szanse na przeżycie, gdyby zawędrowały tutaj stworzenia niesione wonią padliny - wskazał na martwe ciała Rotishy. - O ile ktoś się nimi oczywiście żywi.
- To jak?

Devristus Morii:
//O ja jebie, nie rozumiem tego "odeszli niedawno". Odeszli, a nas zaatakowały rotishe i walka z nimi nie trwała 5 sekund. Patrząc na to, że nas zaatakowały rotishe to ich też coś mogło, a po za tym nie wracają, a może mają kłopoty. Możemy tak czekać.

Widzę, że nie możecie się zdecydować. Poczekajmy aż będziecie pewni tego co robimy.

Tkoron:
//sry za formę, ale KTOÂŚ TU MA POWAÂŻNE PROBLEMY Z CZYTANIEM: Jak napisałem post wyżej imię mojej postaci to Frideric, dziękuje

//Dev, jak sądzisz ile walczyliśmy? 3 godziny? Sensowne założenie to max 30min, a tak realnie to z 15, poczytaj posty, zwróć uwagę na dynamikę, takie walki nie toczą się godzinami
//Co do ataku na nich - moja postać raczej zakłada że mistrz Isentor jest koksem, i jeżeli sam sobie z czymś nie poradzi to i tak gówno mu pomożemy.

-Zwiad? Zwiad już poszedł, z resztą chwilę temu, jeżeli tak się niepokoicie i chcecie iść, proszę bardzo, ale kolejnych grup zwiadowczych nie wysyła się co piętnaście minut. A jeżeli już mamy iść to wolałbym unikać rozdzielania się, z trudem odparliśmy te Rotishe, w 3 osoby byłoby to praktycznie niemożliwe, nazwij mnie tchórzem, ale przy takiej potyczce, z pewnością ktoś by zginął.

Elrond Ñoldor:
// Sorry Fredericu, nie mam problemów, ale jestem przyzwyczajony do tego, że imię postaci, to po prostu nasz nick. Pisząc posta po prostu nieświadomie nazywam innych tak, jak pisze taką grubą kolorową czcionką nad avkiem ;) A z resztą się zgadzam.

- Devristusie, ja się już zdecydowałem. Nie pochwalam "akcji ratunkowej", ale wolę coś robić niż bezczynnie czekać. Mówiłem że idę z tobą. I mówiłem również że nasza dwójka wystarczy. Chyba że nie czujesz się na siłach albo boisz się, że staruszek wykituje ze starości radośnie hasając sobie po ruinach - dodał śmiejąc się.

Devristus Morii:
Niech inni się też odezwą co sądzą o tym. Mamy czas.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej