Tereny Valfden > Dział Wypraw

Wysuszeni myśliwi

<< < (6/42) > >>

Gunses:
Gunses dmuchnął przerzucając na bok biały kosmyk, który spadł mu na oko. Słuchał relacji z uwagą. Myśliwy był rzeczowy aż do bólu, oschły, wypisz wymaluj mruk albo skryba zza zatęchłych ksiąg. No ale co kraj długi i szeroki spotykało się różnych ludzi.
- Tak, to może być wąpierz - skłamał Gunses i popatrzył na ziemię. To było dla Gunsesa dziwne, bowiem żaden wampir przy zdrowych zmysłach nie siedziałby w gorącej dżungli. Chociaż... Wysokie drzewa, cień, mnogość ofiar. Może to być nawet ciekawe. Zrobić sobie domek w śród drzew, skakać po konarach, bujać się na lianach... Gunses wrócił ze świata marzeń.
- Ten wampir, miał jakieś imię? A w ogóle... to zabił kogoś ostatnio? To znaczy, chcę zbadać zwłoki.

Isentor:
- Tak Panie. Tarraz kazał się zwać. Zwłoki z ostatniego tygodnia w świątyni Zewoli leżą. Do obrządków pogrzebowym żeśmy się przymierzali. Pójdę wam otworzyć jak chcecie zerknąć na truposza. Niech was tylko nie zdziwi kołek wbity w serducho - to dla bezpieczeństwa.
Myśliwy kiwnął ręką i powoli zaczął iść w kierunku czegoś, co z trudem przypominało znane wam budynki świątynne.

Patty:
- Idźmy zatem - mruknęłam. Tygodniowe zwłoki, super, skrzywiłam się i zauważyłam, że król do tej pory w ogóle nic nie mówił.

Isentor:
Myśliwy zaprowadził was do świątyni. Wskazał miejsce położenia osuszonych zwłok. Isentor wskazał mu drzwi.
- Zostawię was samych skoro tego chcecie. Wołajcie jakbyście coś potrzebowali.

Patty:
- W porządku - rzuciłam, a myśliwy wyszedł - A zatem... sprawdzamy ciało?

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej