Tereny Valfden > Dział Wypraw
Wiosenne porządki
Iddeous:
Iddeous zachłysnął się piwem, które przed chwilą siorpał z zadowoleniem. - To miał być żart Konradzie? Chyba, że jesteś chętny.. Po co się nimi trudzić? Dołączyłeś do Szwadronu, więc trochę honoru możesz mieć.-stwierdził ironicznie. Dziwne rzeczy ostatnio działy się na Valfden. ÂŚmierć Aragorna, Zgromadzenie, które nękało wszystkich oraz wydarzenia związane z Wyrębami. - jestem tu już ponad rok, a dzieje się dużo..- zaśmiał się pod nosem. Podniósł swoje siedzenie i podszedł do bandy krasnoludów, skłonił im się lekko i przysiadł się.
Koza123:
[/i]-Fakt, bez sensu tracić na nich czas, ale trochę bólu przed śmiercią im się należy. Co do tych dziwnych wydarzeń... Cóż, śmierć Aragorna, dziwna sytuacja na Wyrębach, śmierć Anvarunisa, oraz ten dziwny wyjazd Zelerisa. To mi się przestaje podobać.[/i]
Mogul:
Poklepał (ale tym razem lekko, a nie tak jak wcześniej Adasia) Iddeousa po ramieniu.
- Spokojnie, to młodzik jest. I w życiu, i w doświadczeniu wojennym. Ork wiedział co mówi. Nie chciał ośmieszać Konrada, także przemilczał fakt, że kiedyś się już spotkali i nowy rekrut "zabłysnał" w pewien dziwien sposób.
- Kondradzie. Trwa wojna ze Zgromadzeniem. Więc śmierć jest wystarczajaca i nie ma co się pierdolić inaczej. ÂŚmierć, to najwyższa chwała i tym, mimo, że jebani fanatycy, to też się należy, bo to wojacy, którzy gotowi sa umrzeć za swoje ideały. No, to jest ważne, nie ważne jak pojebane sa te ideały. Napił się "łyczka" piwa. Za dużo gadał... Po chwili zaśmiał się.
- Co nie znaczy, że nie fajnie tępi się tych skurwysynów.
Hagmar:
Skończta pierdolić. Odburknął generał. Czeka nas ponad sto kilosów przez las, a potem w góry. Więc lepiej pogadajcie se o tym. Albo o dupie jakiej.
Iddeous:
Iddeous wyszczerzył się w uśmiechu. - O tak Mogul, masz rację. Już jednego ubiłem. Zagadał do Garira. - A nam wędrówka nie straszna.- spojrzał z wesołym wyzwaniem na generała.Dobra. Kończym już "pierdolić" generale. Długo tu zabawimy? Lubił temperament krasnoludów. W młodości, kiedy Iddeous miał ze piętnaście lat jego życie nie było takie barwne. Dobrze było mu na Valfden.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej