Tereny Valfden > Dział Wypraw
Biała rewolucja - Milczenie jest złotem
Anette Du'Monteau:
-Ach tak...już pamiętam. Posłuchaj mnie teraz. Dzięki dokumentom, które znalazł nasz agent byliśmy w stanie odnaleźć parę osób odpowiedzialnych za wsparcie naszych przeciwników. Teraz trzeba im pokazać że z nami nie ma żartów i wyeliminować ich. Jeden z nich będzie dziś w mieście. Będzie chciał wystąpić publicznie i zwrócić uwagę tłumu na siebie oraz swoją sprawę. Oczywiście jego sprawa odnosi się do nas i morderstw w mieście, które jakoby są naszą sprawką. Część jest prawdą, ale reszt to kłamstwa, w które chcą nas wrobić.
Koza123:
Konrad powolnym ruchem zdjął kuszę z pleców.
-Czy to wystarczy?- spytał przyglądając się swej własnej broni, jakoby jej nigdy wcześniej nie widział i był nią zachwycony.
Anette Du'Monteau:
-Obawiam się, że budynki będą obstawione strażnikami. Po ostatnich incydentach nie wpuszczą na nie nikogo prócz swoich, a i z tym pewnie byłby problemy.
Koza123:
Mam kilka opcji. Pierwsza: Zabić strażników, druga- ominąć ich i zabić gościa inaczej, oraz trzecia, czyli podszywanie się pod jednego z nich. - mówił Konrad.
Anette Du'Monteau:
-Z podszywaniem mogą być problemy. Sugerowałbym drugą opcję, opartą na tej, którą zastosowaliście podczas ataku w wiosce Reikref. Pamiętasz? Tyle, że teraz ty był byś na miejscu Istedda. Taka akcja wymaga skuteczności i szybkości, zarówno w działaniu jak i późniejszej ucieczce.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej