Tereny Valfden > Dział Wypraw
Biała rewolucja - Początki
Istedd:
Nazwa: Biała rewolucja - Początki
MG: Zeyfar
Ilość wykonujących: 1
Wymagania: Walka dowolną bronią 75%
Nagroda: 80 sztuk złota
Istedd stawił się w wyznaczonym miejscu i czekał, aż ktoś zeń nawiąże kontakt i opowie o celach zadania. Ciekaw był, cóż takiego los przyniesie mu za misję. Czyżby zabójstwo? A może ratunek kogoś? A może coś zupełnie innego? Nie wiedział i nie próbował domyślać się. Po prostu rad był z kolejnej możliwości przeżycia przygody i zarobku. Przy okazji chciał znowu pomachać sobie mieczem. Chyba to polubił. Siedział tedy na jakowymś drewnianym podeście i miecz swój czyścił. Wdychał również świeże powietrze, niezbyt zanieczyszczone zapachami świń i łajna. Pachniało tu całkiem ładnie, to musiał przyznać. Szczególnie, że wyczuwał jakieś jedzenie. Mięso, dokładniej mówiąc.
Dane personalne
Imię: Istedd Asrødh
Wiek: 24 lata
Rasa: Człowiek
Tytuł: ...
Stan cywilny: Kawaler
Majątek:
0 denarów
0 grzywien
Brązowe talenty: 8
Srebrne talenty: 3
Złote talenty: 0
Portret
Statystyki ekwipunku
1.
Nazwa broni: Miecz obywatela
Rodzaj: miecz
Typ: jednoręczny
Ostrość: 13
Wytrzymałość: 6
Opis: Wykuty z 55 sztabek mosiądzu o zasięgu 0,9 metra.
Wymagania: Walka bronią sieczną [50%]
2.
Uderzenie wiatru
Rodzaj: łuk
Zasięg: 50 metrów
Precyzja: 40%
Opis: Wykonany z 50 kawałków drewna.
Wymagania: Walka bronią dystansową [50%]
3.
Nazwa broni: Ukryte ostrze (Dystansowe)
Rodzaj: sztylet
Typ: jednoręczny
Precyzja: 100%
Zasięg: 5m
Ostrość: 22
Wytrzymałość: 14
Opis: Wykonane z 20 sztuk stali krótsze i smuklejsze ostrza o długości 5-7cm.
W rękawie znajduje się mechanizm wyrzucający ostrze z dużą predkością.
Umiejętności w broniach dystansowych zwiększają zasięg. (+1m, +3m, +5m)
Wymagania: Broń dystansowa [50%], członek KK
4.
Odzienie:
Nazwa odzienia: Strój assasyna
Rodzaj: zbroja miękka
Typ: strój
Wytrzymałość: 6
Opis: Ciemne, dopasowane szaty są wprost idealne dla tych, których największym atutem jest zwinność i krycie się w cieniu, a głęboki kaptur i opcjonalna stalowa maska doskonale chroni Kruka przed rozpoznaniem przez postronnych. Strój ten został wykonany ze 100 kawałków bawełnianego płótna i jest pierwszym strojem każdego Kruka wstępującego do organizacji.
Wymagania: Używanie zbrój miękkich
Pas:
Sakiewka:
0 denarów
0 grzywien
Statystyki postaci
Specjalizacje:
Walka bronią sieczną
Lekcja I - podstawowe techniki walki [50%]
Lekcja II - zaawansowane techniki walki [75%]
Walka tarczą:
Lekcja I - podstawowe techniki walki [50%]
Walka bronią dystansową
Lekcja I - podstawowe techniki walki [50%]
Umiejętności nabywane:
Akrobatyka
Używanie zbrój miękkich
Szczęściarz
Kradzież kieszonkowa
Perswazja
Umiejętności rasowe:
Potencjał magiczny
Potencjał chemiczny
Ciało z gliny
Ulubieniec bogów
Bystry umysł
Magia:
Anette Du'Monteau:
Zbliżył się do ciebie mężczyzna w podobnym stroju.
-Witajcie Isteddzie. Nowe misji się zachciało, co? Słuchaj zatem. Doszły nas wieści o jakiejś bandzie, która niespecjalnie przepada za tym co robią Kruki. Albo chcą zrobić nam konkurencję, albo zwyczajnie zadrzeć. Musisz udać się do ich siedziby i wybadać o co chodzi.
Istedd:
- Rozumiem. Zrobi się, wybada, doniesie o sprawie i będzie dobrze. Gotów jestem i mogę wyruszyć nawet teraz. - rzekł i podniósł się opieszale. Przetarł ostatni raz miecz osełką, po czym skrył go do pochwy. Poprawił mechanizm ukrytego ostrza i przeczesał majestatyczną brodę. Skłonił się dość sztywno swemu rozmówcy, jak miał w zwyczaju. Przeczuwał dziwnie, że to, co go czeka będzie miało odzwierciedlenie w przyszłości i być może zaowocuje kolejną przygodą!
- A wiecie może, gdzie ich siedziba?
Anette Du'Monteau:
-Oczywiście. Znajduje się niedaleko poza zachodnimi murami Efehidonu. Najlepiej przejedź przez miasto no i oczywiście przez zachodnią bramę. Będzie tam parę inny domków także staraj się zbytnio nie zwracać uwagi i nie namieszać.
Istedd:
- Dobrze tedy, bywaj. - odezwał się na pożegnanie i udał się do stajni, aby wypożyczyć wierzchowca. Dosiadł w chwilę później karego wierzchowca i skierował się ku Efehidonu. Obrał najkrótszą drogę, jaką poznał. Lędźwia odzywały się niezbyt miło dając o sobie znak - takie były uroki podróżowania na koniu. Istedd lubił tą odmianę bólu mięśni, toteż wesoło pogwizdywał jakąś prostą melodię gdzieś zasłyszaną. Miecz mile ciążył.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej