Tereny Valfden > Dział Wypraw
Czy ktoś się Tu boi ciemności?
Aharo:
Cholera jasna - warknął
Zeskoczył z konia i szybko obnażył miecz. Ruszył wolnym truchtem w stronę wilka, nie czekając na ruch przeciwnika skoczył i ciął z góry w łeb. Szybko się cofnął i skoczył w prawo bo jak się okazało wilk nadal stał - cięcie było zbyt słabe. Po wylądowaniu na nogi szybko skoczył jeszcze raz w lewo i ciął z prawej dla zmylenia. Tym razem wilk padł. Podszedł i poprawił.
Niech sobie kto inny usuwa tym razem padlinę.
Po tej myśli wskoczył na konia.
Julian:
///Nie uwzględniłeś ruchu przeciwnika. Wątpie, aby dorosły wilk podczas walki stał nieruchomo i czekał, aż go łaskawie zabijesz. Do poprawy.
Aharo:
Cholera jasna - warknął
Zeskoczył z konia i szybko obnażył miecz. Ruszył wolnym truchtem w stronę wilka, nie czekając na ruch przeciwnika skoczył i ciął z góry w łeb. Szybko się cofnął i skoczył w prawo bo jak się okazało wilk nadal stał - cięcie było zbyt słabe - no i miał się całkiem dobrze odskoczył, a teraz ruszył ponownie na Aharo. Po wylądowaniu na nogi szybko skoczył jeszcze raz w lewo i ciął z prawej dla zmylenia. Tym razem wilk padł.
Niech sobie kto inny usuwa tym razem padlinę.
Po tej myśli wskoczył na konia.
// Czy teraz jest dobrze ? Bo jak widzę, takie lekkie zmiany mogłoby wystarczyć.
Julian:
Zostawiając truchło na środku traktu ruszyłeś dalej. Dochodziła trzecia godzina twojego patrolu. Było potwornie zimno. Widzisz zamarznięte krople potu na swoim kubraku. Jednak mimo to podróżowałeś dalej. Nagle zobaczyłeś drogowskaz na drodze. Połowa twojej podróży minęła!
/// Opisujesz podróż powrotną.
Aharo:
Aharo widząc drogowskaz bardzo się ucieszył. Objechał teren dwa razy i uznając, że wszystko jest w porządku zawrócił konia i i ruszył tą samą ścieżką w drogę powrotną. Po chwili zaczęło padać...
Niech to szlak... - mruknął
Lepiej będzie jak szybko zjawię się z powrotem w siedzibie - będzie ciepło i sucho
Po czym przyspieszył trochę.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej