Królestwo Valfden > Efehidon
Ulica Dragosaniego pogromcy Kagana
Mogul:
Może zaimprowizujemy? Myślałem, by zabrać czaszkę twojego starego ciała. A odpowiedniego orka na pewno znajdzie nam Oczko
Dragosani:
- Raczej nic nie szkodzi spróbować - odpowiedział wampir. - Gdzie on się właściwie teraz podziewa?
Mogul:
Wysłałem kruka po niego. Powinien dać nam znać. Jeśli zamierzasz mnie zabić powiem tak, to jest zbyt proste. Wcześniej mi ten koleś powiedział, ze jest albo moim wybawieniem albo przekleństwem.
Dragosani:
- W moim przypadku list miał być tylko wskazówką - dodał od siebie Drago. - Hm... jakbyśmy znaleźli tego typa, to w sumie mogliśmy mu nasze głowy dostarczyć. Nie było mówione, że muszą być one oddzielone od ciała.
Mogul:
Zbyt proste. Ja jestem niszczycielem, ty protektorem. Nie widzisz analogii? Czemu akurat my jesteśmy, oboje wzajemnie mamy się zabić. Co mieli inni, ktoś też musiał kogoś zabić?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej