Tereny Valfden > Dział Wypraw
"Na umrzyka skrzyni"
Hagmar:
Dziwi. Odparłem wsiadając na czarnego jak smoła bojowego konia. Bo pamiętam czasy gdy z sir Mebem skakaliśmy sobie do gardeł co o mało nie skończyło się konfliktem zbrojnym.
Lord Hejgen:
- Kiedy wyruszamy - zapytał Anims
Julian:
- Sir Meba, pamiętam tylko z opowiadań. Nie znałem go. Baronie, nadszedł czas pokoju, a może i współpracy. Czas przekreślić przeszłość grubą kreską. - Odparłem, wsiadając na czystego jak marmur wierzchowca.
Lord Hejgen:
Anims powiedział - No czas ujeździć tego potężnego wierzchowca - po tych słowach wsiadł na swojego konia
Axel Ontero:
Ruszyłem za drużyną w stronę stajni. Gdy Julian mówił baronowi o tym że Bractwo to już nie świętoszki na mojej twarzy pojawił się uśmiech. Przypomniało mi się ostatnie "spotkanie" w reflektorium.
-Czas ruszać.- Rzekłem swojemu koniowi do ucha i dosiadłem go.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej