Tereny Valfden > Dział Wypraw

Zegar tyka

<< < (2/20) > >>

Istedd:
- Nooo....eeee.... - podsumował to Istedd. Podrapał się przy tym w głowę. Postanowił jednak kontynuować konwersację, zabrał tedy po raz drugi głos jako pierwszy.
- A podoba Ci się tu? Dla mnie jest całkiem porządnie, choć brakuje kilku elementów do pełni szczęścia.

Koza123:
//Czy ja napisałem coś nie tak?  ;)

-Jest dobrze, ale mogłoby być lepiej. Jak sam wspomniałeś, nie jest idealnie. Mimo wszystko, nie chciałbym zmieniać organizacji.

Istedd:
- No.... ja chyba też. Póki żywią i płacą jestem z organizacją całym mym serduszkiem. - odparł bardzo dobrodusznie i łagodnie. Westchnął jak jakowyś święty i rozejrzał się w poszukiwaniu zleceniodawcy. Nużyło go owo czekanie, gdyż rad był wielce z nadchodzącej wyprawy.

Koza123:
-Tu nie chodzi tylko o to... . Jak dla mnie liczy się również charakter tej organizacji. Ma swój unikalny klimat. Czegoś takiego nie znajdziesz w bractwie, czy w szwadronie.- rzekł młodzieniec. W tej chwili przypomniał sobie o magach.- Są jeszcze magowie. Od nich w ogóle wolę trzymać się z daleka.-dodał po chwili.

Istedd:
- Masz rację, unikalne tu powietrze do oddychania. Wszędzie zresztą inne, i inszy lubują się w inszym powietrze. Ludzi zbytnio nie znam tutaj, toteż niewiele powiedzieć ci mogę, ale podoba mi się tak... - powtórzył przeczesując dłonią swą majestatyczną brodę. Dumał tak chwilę.
- Miejmy nadzieję, że ostanie jak jest, teraz bowiem miło i stabilnie jest, a to podstawa. No i żarcie dobre wydają, choć trunki nieco umiarkowane. Ale czegóż chcieć, jak nie dobrych piw i win? Nie przeczę jednak, te podawane również mają smak i konsystencję. Dobre są, ale nie wyśmienite. Ech... narzekam, wybacz. Po prostu dawno z nikim nie rozmawiałem i język się rozpasał.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej