Tereny Valfden > Dział Wypraw
Trawa cytrynowa
Anette Du'Monteau:
-ÂŻe co? O kim ty mówisz? Jaka Sariko? - pytał się zdziwiony pracownik. Nie pomyślałeś, że agent nie musiał być ostatnim, który się tu zatrudnił. Nie miałeś jednak więcej czasu na zastanowienia. Ktoś cię chwycił od tyłu za fraki i wyrzucił przez papierowe drzwi sklepu. Niszcząc wejście przeleciałeś do ogródka. Wokół było pełno kwiatów i spory staw. Słyszałeś też śpiew ptaków. A może to tylko tak huczało w twojej głowie?
Tinirletański agent:
1.
2.
3.Nazwa broni: Nóż zielarza
Rodzaj: sztylet
Typ: jednoręczny
Ostrość: 15
Wytrzymałość: 11
Opis: Wykuty z 25 sztabek żelaza o zasięgu 0,3 metra.
Wymagania: Walka bronią sieczną [50%]
4.Nazwa broni: Nóż zielarza
Rodzaj: sztylet
Typ: jednoręczny
Ostrość: 15
Wytrzymałość: 11
Opis: Wykuty z 25 sztabek żelaza o zasięgu 0,3 metra.
Wymagania: Walka bronią sieczną [50%]
Odzienie:
Nazwa odzienia: Strój zielarza
Rodzaj: zbroja miękka
Typ: strój
Wytrzymałość: 6
Opis: Uszyty z 100 kawałków jedwabnego płótna.
Wymagania: Używanie zbrój miękkich
Specjalizacje walki:
Walka bronią sieczną - Zaawansowane techniki walki [75%]
Umiejętności nabywane:
-Akrobatyka
-Używanie zbroi miękkich
Umiejętności rasowe:
-Potencjał magiczny
-Potencjał chemiczny
-Ciało z gliny
-Ulubieniec bogów
-Bystry umysł
Koza123:
Konrad był teraz naprawdę wściekły. Nie dość, że tyle się nabiegał, to jeszcze teraz jakiś śmieszny człowieczyna w fartuchu próbował go powstrzymać. Miał ochotę wyżyć się na tym, którego odnalezienie sprawiło mu tyle trudności. Szybko dobył miecza, a następnie wykonał szybki i precyzyjny cios kłując przeciwnika ostrzem w oko. Błyskawicznie, z ręki pseudo- zielarza wypadł jeden sztylet. Stało się tak, gdyż właśnie tą ręką wróg chwycił się za miejsce, w którym jeszcze niedawno znajdowało się oko. Pomimo dokuczliwego bólu, agent rzucił się na młodego łowcę, jedną ręką trzymając się za prawdopodobnie pusty już oczodół, w drugiej zaś trzymając broń. Próbował zaatakować dłoń młodzieńca, ten jednak dokonał przerzucenia broni, jednocześnie cofając rękę przed ostrzem noża. Zanim zdrajca zdążył się zorientować, co się stało, Artin wytrącił mu broń z ręki. Był szczęśliwy widząc bezbronnego przeciwnika.
-Teraz się kurwa policzymy.- powiedział z wyraźną satysfakcją, po czym mocnym kopnięciem powalił przeciwnika na ziemię.-Zróbmy tak, jeśli powiesz wszystko, co wiesz, jest szansa, że nie zamorduję Cię na miejscu. Ale jeśli będziesz się opierał, to zastosuję wobec Ciebie jedne z najokrutniejszych znanych mi tortur. Dobrze to przemyśl, chędożony zdrajco.- powiedział Konrad, po czym przystawił koniec swego ostrza do gardła pokonanego.
//Wychodzę tutaj z założenia, że walka toczyła się na zewnątrz.
Anette Du'Monteau:
Agent natomiast splunął i z nadludzką zwinnością podciął cię nogą, a potem podniósł jedną z broni. Stał tak na przeciw mierząc Cię wzrokiem. Wtedy obok niego pojawiło się dwóch innych pracowników sklepu zielarskiego. Również byli uzbrojeni w dwa sztylety jak jego towarzysz. W tym momencie wypadałoby przypomnieć sobie słowa Sariko, szkoda tylko, że nie rozmyślałeś nad ich sensem.
+ 2xTinirletański agent:
1.
2.
3.Nazwa broni: Nóż zielarza
Rodzaj: sztylet
Typ: jednoręczny
Ostrość: 15
Wytrzymałość: 11
Opis: Wykuty z 25 sztabek żelaza o zasięgu 0,3 metra.
Wymagania: Walka bronią sieczną [50%]
4.Nazwa broni: Nóż zielarza
Rodzaj: sztylet
Typ: jednoręczny
Ostrość: 15
Wytrzymałość: 11
Opis: Wykuty z 25 sztabek żelaza o zasięgu 0,3 metra.
Wymagania: Walka bronią sieczną [50%]
Odzienie:
Nazwa odzienia: Strój zielarza
Rodzaj: zbroja miękka
Typ: strój
Wytrzymałość: 6
Opis: Uszyty z 100 kawałków jedwabnego płótna.
Wymagania: Używanie zbrój miękkich
Specjalizacje walki:
Walka bronią sieczną - Zaawansowane techniki walki [75%]
Umiejętności nabywane:
-Akrobatyka
-Używanie zbroi miękkich
Umiejętności rasowe:
-Potencjał magiczny
-Potencjał chemiczny
-Ciało z gliny
-Ulubieniec bogów
-Bystry umysł
Koza123:
//ÂŁącznie 3. Dobra.
Konrad błyskawicznie stał z ziemi i ruszył do walki. Młodzieniec skoczył w kierunku ściany budynku, odbił się od niej i wylądował tuż za jednym z agentów. Przebił go ostrzem na wylot, zanim ten zdążył się obronić. Teraz skierował się do drugiego przeciwnika. Kiedy nieprzyjaciel próbował zaatakować, młody łowca wykonał blok z odbiciem. Następnie wziął potężny zamach i uderzył. Klinga rozcięła ciało przeciwnika wzdłuż klatki piersiowej, pozostawiając głeboką i otwartą szeroką ranę. Wróg upadł na ziemię. Teraz pozostał już tylko trzeci oponent. Ten bez oka.
-Zobaczymy, jak sobie poradzisz bez drugiego oka!- krzyknął i ruszył ku fałszywemu zielarzowi. Artin najpierw ciął klasycznie od prawej do lewej, z góry na dół. Po kilku uderzeniach, kruche ostrze noża pękło. Młody łowca wykonał kolejny dokładny cios, pozbawiając zdrajcy drugiego oka.
-Mógłbym Cię zabić tu i teraz. Ale sądzę, że zaprowadzę Cię do siedziby Kruków. Tam odpowiesz za zdradę.- mówiąc to, młodzieniec stał w bezpiecznej odległości od pokonanego, nie chciał przecięz ponownie paść na ziemię za sprawą przebiegłego agenta.
Anette Du'Monteau:
Zanim podniosłeś cielsko agenta zauważyłeś strzałkę sterczącą z jego szyi.
-Nie myliłam się co do Ciebie. Nieopierzony Kruk, a właściwie adept. Będziesz musiał przejść jeszcze nieco treningów. - mówiła idąc w twoją stronę. -Jeśli chodzi o niego to się nie martw. Nie żyje. Zapamiętaj sobie jedno młody. Jeśli masz kogoś uciszyć to nie dawaj mu powodów do rozmowy. Tak będzie lepiej.
Właściciel sklepiku wyszedł przez wyrwę i zaczął się śmiać. Wydawało ci się, że facet oszalał. Ten przetarł oczy, bo ze śmiechu prawie się popłakał, po czym zawołał.
-Ciekawa robota, ale nie wyglądasz mi na wybitnego specjalistę przybyszu.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej