Tereny Valfden > Dział Wypraw

Zagubieni

<< < (3/8) > >>

Eric:
Diomedes ruszył szybkim krokiem pozostawiając kompana nieco z tyłu. Szedł, jakby znał miasto niczym własną kieszeń. W końcu dotarł pod budynek, który to był szacowną siedzibą straży. Dość obskurny gmach. Nivellen zawsze czuł obrzydzenie i wewnętrzną niechęć do przekraczania jego progów. Inaczej jednak teraz zrobić nie mógł. Podszedł do sporych, okutych żelazem drzwi i zastukał kołatką.

Sado:
Zaprowadzono was do komendanta.
- Czego wam potrzeba, żołnierze? - zapytał.

Eric:
- Poszukujemy dwóch waszych ludzi, którzy zaginęli w lesie. Słyszeliśmy, że mógłby nam pan w jakiś sposób pomóc. Wie pan coś, co mogłoby okazać się przydatne? - zapytał.

Xvier aep Deler:
Ruszyłem za mym towarzyszem, nie spieszyło mi się. Szedłem jedynie na tyle szybko, aby mężczyzna nie zniknął za rogiem którejś z uliczek. Dosyć szybko znaleźliśmy się przed jakimś budynkiem, nie był zbyt piękny. Zdążyłem jednak do tego przywyknąć, mój dom w końcu był o wiele gorszy.
Kompan zastukał w drzwi. Gdy nam tylko otworzono, szybko weszliśmy do biura dowódcy. Towarzysz stanął przed biurkiem i omawiał szczegóły zniknięcia. Ja stanąłem z boku, wolałem słuchać.

//Uff...
jak wróciłem do domu to jeszcze prądu nie było żeby to edytnąć -.-

Sado:
- To byli dwaj dobrzy żołnierze, po siedem lat służby w straży, połowa na murach. Najlepsi przyjaciele. Ostatnio otrzymaliśmy wezwanie od bogatego szlachcica. Ktoś porwał jego dziecko i uciekł z nim z miasta. Znaleźliśmy świadków, okazało się, że porywacz udał się na zachód od Efehidon. Wysłaliśmy właśnie ich, bo mieliśmy braki w ludziach. W tym samym czasie zamordowano innego szlachcica, dotąd nie znaleźliśmy sprawcy. Tutaj macie skrawek mapy, gdzie powinni byli udać się nasi ludzie. Powodzenia!

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej