Forum dyskusyjne > Dyskusje na każdy temat
***
Eric:
Szczeniacka pyskówka kogoś, kto ma zawyżone mniemanie o sobie i nie jest w stanie zdzierżyć okruchu kpiny i negatywnej opinii mnie nie ruszy, koleżanko. Musisz jeszcze dużo popracować, żeby móc się ubiegać o łatkę porządnego trolla. ;)
Gimlinka:
--- Cytat: Dyum w 17 Luty 2012, 00:14:12 ---Szczeniacka pyskówka kogoś, kto ma zawyżone mniemanie o sobie i nie jest w stanie zdzierżyć okruchu kpiny i negatywnej opinii mnie nie ruszy, koleżanko. Musisz jeszcze dużo popracować, żeby móc się ubiegać o łatkę porządnego trolla. ;)
--- Koniec cytatu ---
No spoko kolego, ale skoro się nie zrozumieliśmy to pozwól, że napiszę raz jeszcze w bardziej przyswajalnej formie:
Pozdro ziom hehe, nara.
Ciesze się, że doszliśmy do porozumienia kolego, hehe xD. ÂŁap zapka na fejsiku, hehe xD.
Ale argumenty z dupy wyjęte naprawdę nikogo nie obchodzą "hehe, można się pośmiać, ale nie wiem z czego". To ta słynna "konstruktywna krytyka", co nie? Szkoda, ze w 14 letnim wydaniu. Generalnie, pocałuj mnie w dupę bo nie pisze tego dla Ciebie.
LilithBlade:
Ja pierdole, Danielku mój kochany dorośnij.
Nie ze wszystkiego można się 'pośmiać' po Twojemu. To ze masz problemy z hormonami nie znaczy że możesz się na wszystkich wyżywać i próbować wszystkim udowodnić jaki jesteś zajebisty. Gimli wstawiła tu swój wiersz żeby dowiedzieć się czegoś konstruktywnego, a nie żeby poczytać wypowiedzi "Zajebistego Dioma", bo jak Cię lubię i uważam za fajnego faceta tak tu pokazałeś się od najbardziej szczeniackiej i gówniarskiej strony, a Gimli bronił tylko swego wiersza domagając się KONSTRUKTYWNEJ krytyki.
Cóż najwyraźniej to forum nie jest przeznaczone dla osób oczekujących normalnej rozmowy i opinii. Wstyd mi, że zaprosiłam tu swoją przyjaciółkę... Nie sądziłam, że zostanie tak potraktowana...
Mówiąc krótko, nie odzywaj się do mnie bo nie ręczę za siebie...
Dragosani:
Na zakończenie tej żenującej sprawy, ja jako człowiek dojrzały, ocenię wiersz pany Gimlinki. Nie spodziewajcie się profesjonalnej oceny, po prostu napiszę to jak czuję.
Przekaz całego utworu lirycznego dla mnie jest jasny. Nie będę jednak pisał, jak go odbieram z jednej, bardzo prostej, przyczyny. Dawno temu, pewien człowiek powiedział mi ciekawe stwierdzenie. "Poezja ma to do siebie, że każdy interpretuje ja inaczej". Tak więc, gdybym wyjawił wam moja interpretację, niejako narzuciłbym ją. Podświadomie byście interpretowali właśnie w ten sposób. Nie chce tak niwelować potencjału utworu panny Gimlinki.
Utwór wyraża dość negatywne emocje. Czytając go odbierałem pewien żal i nutkę smutku. Może też odrobinę złości? W każdym razie emocje negatywne. Ukazuje to jedno, utwór spełnił niejako swoją rolę. Wszak sztuka istnieje po to, aby pobudzać emocję ludzi mających z nią kontakt. Wiem o tym dobrze, gdyż są się tym zajmowałem, a i wciąż zajmuję, gdy mam wenę.
Co do samej konstrukcji, to moim amatorskim okiem, nie wychwyciłem nic do zarzucenia. Rymy zostały zachowane (chociaż ja nie użyłbym "siebie - ciebie", wydawałby mi się zbyt prosty), ale jak wiemy rymy w wierszu nie są najważniejsze. Konstrukcja utworu jest przyzwoita. Niemalże, każdy wers na osiem sylab , co jest atutem. Lepiej się czyta, gdy wersy mają zbliżoną liczbę sylab.
I na tym zakończę ocenianie. Jak pisałem, nie jest to ocena profesjonalna. Do tego trzeba wykształconego polonisty, a tutaj niestety raczej się takiego nie uświadczy. Utwór bardziej przypomina mi piosenkę, niż wiersz, co może nieco zaniżać jego jakość, ale to jest zależne od odbiorcy. Moja końcowa, liczbowa ocena to: 8/10.
Gordian Morii:
Skoro Draguś wrzucił tutaj coś konkretnego pod względem oceny to i ja jako wielki fan poezji zarówno czytanej jak i śpiewanej chciałbym wrzucić tutaj swoje trzy grosze.
Nie będę robił tutaj szkolnego przedstawienia, kto, co, jak i komu, bo wg mnie jest to bez sensu.
Formę wiersza widzi każdy inaczej, jeden zwróci uwagę na rymy, drugi na ilość strof, jeszcze inny na to jakie słowa zaczynają każdy wers, ale to jest słabo istotne, bo wiersz ma to do siebie, że liczy się w nim wnętrze a nie opakowanie. (w książce często jest inaczej)
Ale teraz ocena.
Po pierwsze i najważniejsze zastanów się czy naprawdę te rymy są potrzebne? Obecnie lwia część poezji to właśnie wiersze rymowane, które bardzo często traktuje się jako gorsze z powodu właśnie tego rymowania. Zmusza ono autora do wstawienie w dany wers słówka, które nie do końca pasuje w danym kontekście. Przez co czasem wychodzi zgrzyt, jak zauważył Drago z tym Ciebie - siebie, to nie jest fajne.
Oczywiście do niczego nie zmuszam, ale mogłabyś pomyśleć nad tym czy ten wiersz nie zyskałby przez to właśnie wyrzucenie rymów. (Chyba, że rzeczywiście w zamyśle ma to być piosenka, to się nie da.)
Kolejna sprawa. Zdecyduj się jak piszesz. Używasz przecinków, czy bawisz się w wiersz wolny eliminując wszystkie znaki przystankowe. Bo jeżeli nie, to niezbędne będą przynajmniej kropki na końcu strof i pewnie gdzieś jeszcze jakieś przecinki.
Używanie słów oraz powtórzenia. Jest wiele miejsc, które wg mnie są złe. Bo "Tylko słowa lub pół czasem" - pół czego? "Mędrców wiary dotyk długi" - jak to długi dotyk? Co to za mędrcy?
--- Cytuj ---Ja nie chciałam Ci NIC dawać
Później przeklnę za to siebie
ÂŻe Ci mogło się wydawać
ÂŻe też czegoś chcę od Ciebie..
--- Koniec cytatu ---
Powtórzenia, których nie powinno tutaj być. Chyba, że byłby to koncept wiersza, ale nie zauważam go w treści więc raczej nim nie jest. Tam było też złotem przy niebie i ptakach, lasem i leśnym. Tego nie może być, bo to dyskwalifikuje wiersz, który automatycznie ma doczepianą przylepkę - "Rymowanka, bo nie miałem co robić."
W żadnym wypadku nie piszę tego złośliwie i się nie czepiam. Czytam bardzo dużo wierszy różnych autorów i mam też kilku znajomych, którzy zajmują się pisaniem poezji, więc chcąc nie chcąc zauważam już pewne normy i braki w danych lirykach. Nie będę wystawiał żadnych ocen, bo to bez sensu.
Mnie osobiście wiersz nie ujął. Nigdzie nie napisałem też że jest zły. Pisz dalej, no chyba, że masz jeszcze jakieś inne "produkcje", które można tutaj zamieścić to wrzuć, a ja sobie to porównam. - tak dla siebie samego.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej