Tereny Valfden > Dział Wypraw

Szaleniec

<< < (2/4) > >>

Sado:
- Okna na parterze sprawdziliśmy, ale wyżej... no wie pan. Wysoko jest...

Eric:
- Tak, rozumiem - poklepał zmartwionego strażnika po plecach. Zmarszczył brwi i zlustrował mieszkanie krytycznym wzrokiem.
- Niby mógłbym sobie poskakać - powiedział. - Ale najpierw chciałbym coś sprawdzić - powiedział, jakby sam do siebie. Podszedł do drzwi domostwa, stał przed nimi chwilę, po czym... Kopnął w nie z całej siły. Miał nadzieję, że barykada nie była sporządzona nazbyt profesjonalnie i ten kopniak nieco odbije się na jej wytrzymałości.

Sado:
Kopniak nie odbił się na jej wytrzymałości.

Eric:
Diomedes westchnął. Wyglądało na to, że będzie musiał się wspiąć wyżej i sprawdzić okna na piętrze. Miał nadzieję, że nie są zabarykadowane. Zatarł dłonie i cofnął się parę kroków do tyłu. Nagle ruszył biegiem, wbiegł kilka kroków po ścianie i złapał się wystającego gzymsu. Miecz wrzynał mu się w kark. Młodzieniec sapnął i z trudem podciągnął się wyżej. Wspiął się na niewielkie poddasze i na kuckach podszedł do okna.
- Oby było otwarte, oby było otwarte - powtarzał szeptem jak mantrę.

Sado:
Okna były zabite dechami od wewnątrz. Najwyraźniej bandyta się przygotował.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej