Tereny Valfden > Dział Wypraw
Początek przygody - Istedd
Istedd:
Istedd stawił się w wyznaczonym miejscu zgodnie z poleceniami Respeva. Zabrał swój ordunek cały - kubraczek i miecz obywatelski. Ciekaw był wyzwania i tego, co go czeka. Czuł się dziwnie, wszak niedawno nauczył się podstaw we władaniu bronią. Drapał się po głowie w zamyśleniu.
Dane personalne
Imię: Istedd Asrødh
Wiek: 24 lata
Rasa: Człowiek
Tytuł: ...
Stan cywilny: Kawaler
Majątek: 0 sztuk złota
Brązowe talenty: 3
Srebrne talenty: 0
Złote talenty: 0
Portret
Statystyki ekwipunku
1.
Nazwa broni: Miecz obywatela
Rodzaj: miecz
Typ: jednoręczny
Ostrość: 13
Wytrzymałość: 6
Opis: Wykuty z 55 sztabek mosiądzu o zasięgu 0,9 metra.
Wymagania: Walka bronią sieczną [50%]
2.
3.
4.
Odzienie:
Nazwa odzienia: Kubrak wędrowca
Rodzaj: brak
Typ: strój
Wytrzymałość: 1
Opis: Uszyty z 100 kawałków lnianego płótna.
Wymagania: brak
Pas: - ...
Statystyki postaci
Specjalizacje:
Walka bronią sieczną
Lekcja I - podstawowe techniki walki [50%]
Umiejętności nabywane:
Umiejętności rasowe:
Potencjał magiczny
Potencjał chemiczny
Ciało z gliny
Ulubieniec bogów
Bystry umysł
Magia:
Hagmar:
-Baczność! Rozkaz wypowiedziany był spokojnym acz stanowczym tonem.
-Witam na podstawowym obywatelskim szkoleniu bojowym. Jestem Respev, ale tutaj mówi się do mnie sir. Nauczysz się tutaj jak wykorzystać posiadany potencjał bojowy, każdy go ma nawet mrówka. Z racji iż jest to poligon, obowiązują tu zasady bezpieczeństwa pracy...z higieną to już gorzej. Spocznij!
Tak mówimy
Tak myślimy
Istedd:
- Aha. - odpowiedział półgłosem wielce wymowną kwestię ustawiając się krzywo troszkę. Spoczął na dany rozkaz. Rozumiał powody takiego tonu Respeva. Zanotował trwale, iż winien stosować zwrot sir. Uznawał to. Zerkał wyczekująco na dowódcę. Czekał na rozkaz, albo nadchodzącą... no właśnie. Imaginował sobie w tej chwili, nadchodzącą epicką bitwę z czymś nieznanym, nieokreślonym i potężnym. Uśmiechnął się do swych myśli wyobrażając swój miecz trzymany w dłoni. Raczej nie zapowiadało się to imponująco.
Hagmar:
Idź na arenę i pokaż co potrafisz.
Istedd:
- Tak jest, sir! - rzekł rozentuzjazmowany i zgodnie z poleceniem udał się na arenę. Po drodze stwierdził, że niezbyt tu czysto i doszukał się kilku uszczknięć w sprawach czystości. Stanął wreszcie na środku areny niepewnie dzierżąc w dłoniach rękojeść miecza. Przestępował z nogi na nogę czekając. Spocił się trochę i zesztywniał widocznie. Nie uśmiechało mu się już jakoś to wszystko...
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej