Yarpen poprawił się w koźle wozu, wyciągnął też butelkę Domenicówki, jedną z ostatnich butelek tego zacnego trunku. Cholera, trzeba zdobyć recepturę. Częstujcie się, a więc... jedenastego Astatus 26488, W tamtych czasach byłem jeszcze w Kruczym Bractwie, walczyliśmy z Zgromadzeniem przerzucaliśmy część sił z Torgonu... Wioska zwana Komorin, przez Komorin przechodził wtedy batalion XIII Komturii, krasnoludzkiej Komturii, a ja, ja byłem w tym oddziale. Była tam kobieta, Aertin się zwała, takich urodziwych panien się nie zapomina. I powiem wam, do dziś o niej kurwa myśle. Rok później wracałem tamtędy, Aertin szła z małym szkrabem na rękach... nie chciała mnie... ludzie by krzywo patrzyli mówiła, no i patrzyli jak się wydało. Zostawiłem im część złota i ruszyłem dalej.. Myrtana to kraj chędożonych rasistów...