Autor Wątek: W głąb dracońskich ruin.  (Przeczytany 68786 razy)

Description:

0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.

Offline Dragosani

  • Moderator
  • ***
  • Wiadomości: 13737
  • Reputacja: 11794
  • Płeć: Mężczyzna
  • Chwalmy Tawernę!
    • Karta postaci

Odp: W głąb dracońskich ruin.
« Odpowiedź #300 dnia: 20 Styczeń 2012, 20:36:17 »
- Anv? - mruknął do siebie Zeleris i nagle zrozumiał, co może być prawdziwym źródłem furii Aragorna. - O kurwa... - warknął. Wiedział, że Diomedes długo nie wytrzyma. A jak wcześniej zauważył, nie chciał tracić ucznia. Więc zaczął działać. - Wybacz, Diom. - powiedział, wiedząc, że młodzieniec i tak go nie usłyszy. Wyciągając kostur, pobrał moc magiczną i wykorzystał ją w jej czystej postaci, nie zmodyfikowanej zaklęciem. Użył psioniki. Dość brutalnie, może nawet zbyt brutalnie, odepchnął siłą umysłu swojego ucznia, tak aby wyrzucić go poza zasięg ostrza Aragorna. Przynajmniej na kilka uderzeń serca. Następnie wskoczył przez Dracona, wiedząc że to szaleństwo. I zaczął parować jego wściekłe uderzenia. Był mistrzem walki kosturem poza tym nie należał do osób słabych fizycznie, więc jako takie szanse powinien mieć. Wyczekał na odpowiedni moment i znów uderzył psionką, tym razem w Aragorna. A konkretniej jego miecz, chcąc wytrącić mu go. Miał nadzieję, że Anv już pędzi pomocą.
« Ostatnia zmiana: 20 Styczeń 2012, 20:40:57 wysłana przez Dragosani »

Offline Koza123

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 1806
  • Reputacja: 1380
  • Płeć: Mężczyzna
  • Meeeedyk!
    • Karta postaci

Odp: W głąb dracońskich ruin.
« Odpowiedź #301 dnia: 20 Styczeń 2012, 20:41:35 »
Konrad widząc to oniemiał z wrażenia. Oto ścierało się przed nim dwóch mężnych wojowników, a on nie wiedział, po czyjej stronie ma stanąć. Z jednej strony powinien być wierny swemu mistrzowi, czyli Aragornowi. Z drugiej jednak, dracon mógł równie dobrze obrać sobie za cel nie Diomedesa, a jego.

Forum Tawerny Gothic

Odp: W głąb dracońskich ruin.
« Odpowiedź #301 dnia: 20 Styczeń 2012, 20:41:35 »

Offline Eric

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 6260
  • Reputacja: 7717
  • Płeć: Mężczyzna
  • Pay respect, minor peasant!
    • Karta postaci

Odp: W głąb dracońskich ruin.
« Odpowiedź #302 dnia: 20 Styczeń 2012, 20:44:04 »
Diomedes właśnie obserwował ostrze, które nieść miało śmiertelny cios, kierowało się bowiem prosto w jego czaszkę, gdy nagle, wiedziony jakąś ogromną siłą, drugi raz już w przeciągu kilku ostatnich chwil, został brutalnie wysłany w powietrze. Wzbił się na niewielką wysokość, ale powędrował daleko z ogromną prędkością. Z jękiem bólu upadł na ziemię, wzbijając w powietrze chmarę kurzu. Szaleńczo turlał się przez następne kilka metrów póki nie uderzył o pal, do którego przywiązane były konie. Wierzchowce przestraszyły się. Jeden stanął na tylnych kopytach i zarżał szaleńczo, starając się uciec. Zdeptał przy tym żebra Diomedesa, z którego ust natychmiast wydarł się stłumiony wrzask. Czuł jak odpływa, jak mętne wody świadomości zalewane są przez słodkie omdlenie, które kusiło swymi rozpostartymi ramionami już powoli obejmującymi ciało młodzieńca. Nivellen zdążył jedynie przeturlać się kawałek, by nie dać się doszczętnie stratować rozszalałym koniom. Wypluł krew wzbierającą mu się w ustach i oddał się w okowy rozkosznej nieświadomości.
« Ostatnia zmiana: 21 Styczeń 2012, 09:12:44 wysłana przez Dyum »

Offline Hagmar

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 15659
  • Reputacja: 16508
    • Karta postaci

Odp: W głąb dracońskich ruin.
« Odpowiedź #303 dnia: 20 Styczeń 2012, 20:45:38 »
Teraz Aragorn walczył z Zelerisem. Walka dwóch smoków. Niebo przeciął grom. Aragorn dobył natychmiast drugi miecz, zdobioną mithrilową katanę. Dwa dracony walczyły dalej wśród burzy.

« Ostatnia zmiana: 20 Styczeń 2012, 20:52:05 wysłana przez Aragorn »

Offline Dragosani

  • Moderator
  • ***
  • Wiadomości: 13737
  • Reputacja: 11794
  • Płeć: Mężczyzna
  • Chwalmy Tawernę!
    • Karta postaci

Odp: W głąb dracońskich ruin.
« Odpowiedź #304 dnia: 20 Styczeń 2012, 20:51:50 »
To co się działo było jednocześnie przepełnione czystym szaleństwem, ale również tak samo niesamowite jak walka ze smokiem. W sumie oponent nie wiele się różnił. Flamel nie atakował, cały czas ograniczał się to uników i parowania ciosów wściekłego Aragorna. Wyczekiwał odpowiednich momentów i uderzał w przeciwnika psioniką. Dwaj czarni krewniacy smoków walczyli zawzięcie, warcząc i rycząc na siebie, niczym prawdziwe smoki. Wokół zebrani ludzie i nieludzie obserwowali to starcie, nad ich głowami zaś biły pioruny. Istny pojedynek tytanów.

Offline Hagmar

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 15659
  • Reputacja: 16508
    • Karta postaci

Odp: W głąb dracońskich ruin.
« Odpowiedź #305 dnia: 20 Styczeń 2012, 20:59:40 »
Ostatniego uderzenia Zeleris nie dał rady sparować, mithrilowa katana przecięła kostur maga idealnie na pół jednocześnie rozcinając jego szatę i tworząc płytką acz długą ranę na jego klatce piersiowej.

Offline Malavon

  • Krwawe Kruki
  • ***
  • Wiadomości: 1229
  • Reputacja: 1342
  • Płeć: Mężczyzna
  • Prawda broni się sama
    • Karta postaci

Odp: W głąb dracońskich ruin.
« Odpowiedź #306 dnia: 20 Styczeń 2012, 21:00:05 »
Malavon ocknął się z wrażenia jakie nim zawładnęło od rozpoczęcia pojedynku. Pobiegł w stronę odrzuconego nowicjusza i chwytając go pod ramionami, odciągnął na bok. Oparł nieprzytomnego człowieka o koło wozu, po czym ściągnął z niego bukłak z wodą. Polał twarz Diomedesa zmywając z niej nieco krwi i kurzu. Głównie miał nadzieję na ocucenie szaleńca. Elf potrząsnął też lekko jego ramionami i zaczął zadawać pytania.
-Słyszysz mnie? ÂŻyjesz? - pytał kolejno pstrykając palcami przed oczyma nowicjusza.

Offline Arti

  • Magnat
  • ***
  • Wiadomości: 739
  • Reputacja: 572
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: W głąb dracońskich ruin.
« Odpowiedź #307 dnia: 20 Styczeń 2012, 21:06:17 »
  Aerth poczuł uderzenie. Tak - jego twarz uderzyła o ziemię gdy jeden z koni wierzgnął i zrzucił go z siebie. Młodzieniec chwilę żuł piasek, a następnie wypluł. - Tfu, tfu! W tym piachu są końskie odchody. Zaraz się zrzygam... - rzekł i natychmiast przepłukał usta wodą. Gdyby nie otoczenie rozkładających się trupów, ÂŁowca (adept) z pewnością zabarwiłby glebę kolorowymi wzorami utworzonymi z dzisiejszego śniadania.
Gdy zebrał myśli rozejrzał się dookoła i dostrzegł Malavona który cucił nieprzytomnego. Głupca! Młodzieniec podszedł do nich i z nieukrywaną a-nie-mówiłem?-ością rzekł do półprzytomnego maga:
 - A nie mówiłem... ?

Offline Eric

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 6260
  • Reputacja: 7717
  • Płeć: Mężczyzna
  • Pay respect, minor peasant!
    • Karta postaci

Odp: W głąb dracońskich ruin.
« Odpowiedź #308 dnia: 20 Styczeń 2012, 21:07:35 »
Niestety do Diomedesa nie docierały żadne bodźce ze środowiska. Tak więc słowa Malavona zostały wypowiedziane na darmo, młodzieniec nie wykazywał żadnych oznak ich dosłyszenia. Słychać było tylko jego nierówny oddech i ciche pojękiwanie. Twarz miał zaszkloną od ilości potu, która po nim spływała. Włosy lepiły się do brudnego czoła. Krew wypływała obficie z paskudnych ran ciętych, na szczęście nie na tyle głębokich, by mogły zaważyć o życiu Diomedesa.

Offline Dragosani

  • Moderator
  • ***
  • Wiadomości: 13737
  • Reputacja: 11794
  • Płeć: Mężczyzna
  • Chwalmy Tawernę!
    • Karta postaci

Odp: W głąb dracońskich ruin.
« Odpowiedź #309 dnia: 20 Styczeń 2012, 21:09:29 »
Zniszczenie kostura i cios w pierś wkurzyły Zelerisa. On tutaj stara się ratować sytuację, a ten cholerny niewdzięcznik niszczy jego kostur. I rani! Mag odskoczył, łapiąc się za ranę i wiedząc, że ten instynktowny odruch nic nie da. Potrzebował magii leczniczej. Tyle ze sam jej teraz nie bardzo mógł użyć. Potrzebował Devristusa. Ciemna krew spływała mu spomiędzy palców, a jej reszta, w żyłach, wrzała w rosnącej wściekłości. Ból z rany tłumiła adrenalina i wściekłość. Czarna skaza Zelerisa zaczynała o sobie dawać znać. Zaatakował więc ponownie. Czystą, brutalną mocą. Uderzył Aragorna psioniką. Silnym pchnięciem, nie dbając już o to czy zrobi mu tym większą krzywdę. Mógł go nawet wbić w jakiś głaz, czy ścianę chramu, pogruchotać mu kości, czy nawet zabić, nie dbał o to. Pragnął jedynie jakoś go powstrzymać. I tego, aby ten cholerny elfi mag w końcu ruszył dupę! Flamelowi kręciło się w głowie i ledwo stał.

Offline Hagmar

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 15659
  • Reputacja: 16508
    • Karta postaci

Odp: W głąb dracońskich ruin.
« Odpowiedź #310 dnia: 20 Styczeń 2012, 21:20:30 »
Psioniczne pchnięcie odrzuciło Aragorna kilka metrów w tył, to tylko rozwścieczyło dracona. Chwycił oburącz katanę i biegiem ruszył na biednego Zelerisa, nie patrzył gdzie tnie, miecz wytworzył głęboką ranę tuż obok poprzedniej. Zeleris ledwo stał na nogach, w końcu, pchnięty telekinezą i silnym ciosem w pysk upadł nieprzytomny na ziemię. Aragorn ciężko dysząc rzekł jakby nie swoim głosem. Mua, mua, muahahaha!! Ale zabawa, kto teraz?

Offline Malavon

  • Krwawe Kruki
  • ***
  • Wiadomości: 1229
  • Reputacja: 1342
  • Płeć: Mężczyzna
  • Prawda broni się sama
    • Karta postaci

Odp: W głąb dracońskich ruin.
« Odpowiedź #311 dnia: 20 Styczeń 2012, 21:20:59 »
Jako, że Diomedes się nie budził, elf chwycił za materiał, którym wcześniej się przykrywał i przetarł mu nim twarz. Znalazł też nieco w miarę czystego materiału. Dzięki temu mógł choć tak zatrzymać nawet płytkie krwawienie z ran nowicjusza. Wstał od człowieka, gdy już nie widział żadnego otwartego cięcia. Spojrzał na misternie powiązane kawałki improwizacyjnego opatrunku. Mógł tylko westchnąć na ten widok. Malavon odszedł nieco na bok żeby pilnować rannego i sprawować jako taką pieczę.

Offline Arti

  • Magnat
  • ***
  • Wiadomości: 739
  • Reputacja: 572
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: W głąb dracońskich ruin.
« Odpowiedź #312 dnia: 20 Styczeń 2012, 21:23:59 »
 - Już ja bym ci pokazał... gdybym był kilkaset razy silniejszy i nie bał się jak żółw... - mruknął pod nosem Aerth. Zastanawiał się co zrobić. Oczekiwał, że król coś zdziała, w końcu wydawał się być wystarczająco silny.

Offline Adaś

  • Podskarbi Koronny
  • ***
  • Wiadomości: 7908
  • Reputacja: 8331
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: W głąb dracońskich ruin.
« Odpowiedź #313 dnia: 20 Styczeń 2012, 21:24:22 »
Stałem oglądając walkę widziałem jak Zeleris pada. Ktoś musiał uratować parę głów nim Anv się opamięta i ruszy. Wiedziałem że teraz sporo ryzykuje mogłem stracić w końcu życie no ale trzeba trochę czasu zyskać. Wcale nie miałem ochoty walczyć w końcu wiedziałem że nie mam szans na wygraną, a nawet na wyjście z tej walki bez szwanku. ÂŚwiadomie szedłem pod topór a w tym przypadku miecz. Dobyłem swego ostrza zrobiłem młynek i ułożyłem go wzdłuż przed ramienia. Gdy tylko to zrobiłem podszedłem parę kroków ku Aragornowi i powiedziałem z kpiącym uśmiechem na ustach:
-To może ja?
« Ostatnia zmiana: 20 Styczeń 2012, 21:28:47 wysłana przez Adaś »

Offline Gunses

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 15010
  • Reputacja: 14198
  • Płeć: Mężczyzna
  • jak z debilem.
    • Karta postaci

Odp: W głąb dracońskich ruin.
« Odpowiedź #314 dnia: 20 Styczeń 2012, 21:26:28 »
- Iiiiii...! - rozległ się wrzask za plecami Aragorna. Gunses trzymając nisko miecz w prawej dłoni, lewą mając rozwartą, a swoją krtanią wytworzył niesamowitą falę dźwiękową. W pobliżu walczących nie było nikogo. Został tylko Aragorn, Zeleris i Gunses. Fala dźwiękowa tłumiła wszystko. Przyprawiała o ból nawet tych dalej oddalonych od Wampira. Lekko osłabły Zeleris osunął się na kolana, natomiast Aragorn nie poddawał się. Jednakże dźwięk niby sztylet wnikał w umysł, drążył go, pozbawiał świadomości. Krzyk. Wysoki, ostry, tnący umysł niby mithril tnący sukno. Takiego Krzyku nikt znieść nie mógł.

//Używam Krzyku
//Jako, że jest po zachodzie słońca, działa moja umiejętność Aury Inteligencji
//A... I nie mógł zabić. Chyba, że masz pozwolenie od Isa. 
« Ostatnia zmiana: 20 Styczeń 2012, 21:51:14 wysłana przez Gunses »

Offline Izabell Ravlet

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 3708
  • Reputacja: 4247
  • Płeć: Mężczyzna
  • Darlecio
    • Karta postaci

Odp: W głąb dracońskich ruin.
« Odpowiedź #315 dnia: 20 Styczeń 2012, 21:30:42 »
 Iahuxuesh Anishash Arash, El, Iphuush Ipash - rzekł młodzieniec. Była to inkantacja. Rzecz jasna zaklęcia. Wśród dymu, sylwetka maurena zmieniła się w sylwetkę kruka. Czarne ptaszysko poderwało się w powietrze i będąc na odpowiedniej wysokości lustrowało otoczenie. A czego szukał ptak? Diomedesa. I go znalazł. Wręcz pikując, gwałtownie obniżył lot i, uprzednio hamując, wylądował. Przyjrzał się nieprzytomnemu nowicjuszowi i szybko ocenił jego stan. Szybka decyzja i kruk jest spowrotem w powietrzu. Błyskawicznie znalazł Wielkiego Mistrza Gildii i poleciał w jego stronę. Devristus stał na uboczu, jak zwykle. Darlenit wylądował z tyłu po lewej stronie elfa. Rozproszył zaklęcie i przemówił:
 Nie ode mnie, mistrzu zależy, czy zrobisz coś w sprawie tego pojedynku. Ale tam, przy koniach, leży Diomedes, ciężko ranny i nieprzytomny. Potrzebuje natychmiastowej pomocy medycznej...
Zaraz potem mauren gwałtownie zakrył uszy, słysząc przeraźliwy krzyk...

Offline Hagmar

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 15659
  • Reputacja: 16508
    • Karta postaci

Odp: W głąb dracońskich ruin.
« Odpowiedź #316 dnia: 20 Styczeń 2012, 21:37:04 »
Aaaaaaaaa!! Dracon puścił miecz i trzymając się za głowę upadł na kolana...

//Guciu twój zajebisty szpon wykrywa demona.

Offline Gunses

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 15010
  • Reputacja: 14198
  • Płeć: Mężczyzna
  • jak z debilem.
    • Karta postaci

Odp: W głąb dracońskich ruin.
« Odpowiedź #317 dnia: 20 Styczeń 2012, 21:47:26 »
//Nie musiałeś o tym pisać :D Miałem o takiej ewentualności napisać w kolejnym poście :D
//Ale pochwała Ci się należy, zrobiłeś taką akcję, że sam o tym pomyślałem.


Gunses przeczuwał coś od początku, kiedy tylko zobaczył trupy. Kiedy widział zniszczenie i radość Aragorna z zabijania, z przemocy. Uświadomiło go w tym atak Aragorna. Teraz był już pewny. Była jedna ewentualność, która gnębił Wampira od początku. Opętanie. Szpon Wampira zaczął pulsować przepełniony Mocą ze złości, jaka targnęła Wampirem. Cadacus wyczuł jednak coś, na co liczył. Bo to tłumaczyło wszystko i zapewniało rokowanie na powrót dawnego Aragorna. Wykorzystując moment, kiedy Aragorn padł na kolana Gunses błyskawicznie przyskoczył i położył szpon na czoło Dracona. Chciał się upewnić, wyczuć czy demoniczna aura pochodzi z ciała Aragorna...

Offline Hagmar

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 15659
  • Reputacja: 16508
    • Karta postaci

Odp: W głąb dracońskich ruin.
« Odpowiedź #318 dnia: 20 Styczeń 2012, 21:51:37 »
Demoniczna aura pochodziła niestety od dracona który powoli dochodził "do siebie"... (W tym złym sensie)

Offline Koza123

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 1806
  • Reputacja: 1380
  • Płeć: Mężczyzna
  • Meeeedyk!
    • Karta postaci

Odp: W głąb dracońskich ruin.
« Odpowiedź #319 dnia: 20 Styczeń 2012, 21:54:06 »
Kiedy ta walka wydawała się już kończyć, Konrad ruszył w kierunku Zelerisa. Odciągnął rannego na bok i ułożył obok Diomedesa.
-Malavon! Co tak stoisz, pomóż mi! Masz już w tym chyba jakieś doświadczenie?- Po tych słowach Artin lekkko się uśmiechnął. Zelerisowi nie było jednakże do śmiechu. Wspólnymi siłami, dwaj młodzi wojownicy opatrzyli jego rany. Nie były to może profesjonalne opatrunki, ale spełniały w pewnym stopniu swoje zadanie.

Forum Tawerny Gothic

Odp: W głąb dracońskich ruin.
« Odpowiedź #319 dnia: 20 Styczeń 2012, 21:54:06 »

 

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
top