Strefa dyskusji > Dyskusja o grach studia Piranha Bytes
Konflikt
szpieg007:
Na pewno jak zauważyliście, wiele osób wręcz znienawidziło gothic'a 4 za to że nie steruje się starym beiem.
Zastanawiałem co zrobić by konflikt chociaż częściowo złagodzić, i wymysliłem.
Co wy na taki pomysł aby stworzyć opowiadanie / moda / film (ma sie rozumieć poważny).
Który by przedstawiał że bezio - pastuch jest SYNEM starego beziego.
got2:
--- Cytat: szpieg007 w 31 Grudzień 2011, 10:43:54 ---Na pewno jak zauważyliście, wiele osób wręcz znienawidziło gothic'a 4 za to że nie steruje się starym beiem.
Zastanawiałem co zrobić by konflikt chociaż częściowo złagodzić, i wymysliłem.
Co wy na taki pomysł aby stworzyć opowiadanie / moda / film (ma sie rozumieć poważny).
Który by przedstawiał że bezio - pastuch jest SYNEM starego beziego.
--- Koniec cytatu ---
To zrób takie opowiadanie w twórczości własnej. No oczywiście nie rób tak jak w filmie '' to ja jestem twoim ojcem ''
No i jeszcze jedno błędy.
Gordian Morii:
Nie rozumiem po kiego grzyba wszystko sprowadzać do rodziny? Jest wiele produkcji które mimo kilku części nie wiążą swoich bohaterów więzami rodzinnymi. Przykłady? CoD - FPS, w którym sterujemy jakimś sierżantem, kapitanem czy innym żołnierzem. Każdy jest dla siebie obcy i co? Przeszkadza to komuś? Nie.
Assasin creed. Pierwsza część, sterujemy Altairem, kolejne Ezio Auditore. Stanowi to jakiś problem? Nie. Bo gra trzyma poziom.
Z gothicem jest taka sprawa, że wszyscy chwalą pod niebiosy klimat jedynki i dwójki, który jest podobno taki sweet, pro i uber. Ja cenię np. trójkę, za tą wielkość świata, gdzie mogłem sobie pozwiedzać kontynent nie będąc ograniczony barierą i kilkoma lokacjami Górniczej Doliny.
Druga sprawa, to grafika, no sorry ale kanciasty Gothic i Gothic 2 może się schować gdy zestawimy go z piękną mimo upływu lat grafiką G3.
Dlatego ja osobiście uważam, że G4 jest tak besztany tylko dlatego, że jest inny. Jest może i prostszy i inaczej zbudowany od poprzednich części. Nie mniej jednak, taki konflikt wziął się tylko z braku konkretnego powodu.
To jest inne więc jest do dupy. Co nie?!
Elrond Ñoldor:
Gordiu, ale kupa jest brzydka i śmierdzi, i nie zmienię swojego zdania, gdy zaczniesz mnie męczyć, jakoby była ona ładna i pachniała fiołkami.
Arcania to gówno. Nie kupiłbym tego. Co ja mówię, gdyby dostał za darmo, nie postawiłbym tego na mojej półce z grami, które uważam za wartościowe. Fabuła prosta jak drut. Taką liniowość to wolę mieć w CoD. System umiejętności to jakiś chory absurd. Trzy czary. No i jest jeszcze coś co ty tak uwielbiasz. Grafika. Jest. I to wystarczy. G1 i G2 nie musiały jej mieć.
Twoją ocenę porównałbym to zdjęcia na której widać zgrabny tyłeczek. Szkoda tylko, że widzisz tylko zdjęcie. Ja widzą ją całą. Zez, czarne zęby, kołtuny na głowie, oklapnięte dwa fałdy skóry, które miały być piersiami. I co najważniejsze. Jest idiotką z poziomem inteligencji rocznego dziecka. Sorry, ale sam się z taką zabawiaj.
By nie odbiegać od tematu. Pomysł autora jest absurdalny. Nie pamiętam bym spotkał się z opinią, iż Arcania jest do kitu, bo nie steruje się Bezimiennym. Ta, jak autorzy gry pokierowali losami świata Gothica, jest według mnie dobrze wykombinowane. Oczywiście trzeba mieć na uwadze ZB.
Bezimienny został królem. Zdobył w jakiś sposób amulet ÂŚniącego i będąc pod jego wpływem zaczął atakować wszystko wokół swojego państwa. Zdarzyło się , że jeden z jego generałów zaatakował i wyrżnął całą wioskę pominąwszy jednego z jej mieszkańców. To nasz nowy bohater, który chce pomścić rodzinę. Odpływamy wiec z naszej rodzinnej wyspy i zaczynamy przygodę...
I właśnie w tym momencie fabuła dla mnie się spieprzyła. Cały czas prujemy do przodu. Gothic był grą RPG. Arcani bliżej do jakiegoś hack'n'slasha.
Koza123:
--- Cytat: Nikolai w 31 Grudzień 2011, 13:39:42 ---Gordiu, ale kupa jest brzydka i śmierdzi, i nie zmienię swojego zdania, gdy zaczniesz mnie męczyć, jakoby była ona ładna i pachniała fiołkami.
Arcania to gówno. Nie kupiłbym tego. Co ja mówię, gdyby dostał za darmo, nie postawiłbym tego na mojej półce z grami, które uważam za wartościowe. Fabuła prosta jak drut. Taką liniowość to wolę mieć w CoD. System umiejętności to jakiś chory absurd. Trzy czary. No i jest jeszcze coś co ty tak uwielbiasz. Grafika. Jest. I to wystarczy. G1 i G2 nie musiały jej mieć.
Twoją ocenę porównałbym to zdjęcia na której widać zgrabny tyłeczek. Szkoda tylko, że widzisz tylko zdjęcie. Ja widzą ją całą. Zez, czarne zęby, kołtuny na głowie, oklapnięte dwa fałdy skóry, które miały być piersiami. I co najważniejsze. Jest idiotką z poziomem inteligencji rocznego dziecka. Sorry, ale sam się z taką zabawiaj.
By nie odbiegać od tematu. Pomysł autora jest absurdalny. Nie pamiętam bym spotkał się z opinią, iż Arcania jest do kitu, bo nie steruje się Bezimiennym. Ta, jak autorzy gry pokierowali losami świata Gothica, jest według mnie dobrze wykombinowane. Oczywiście trzeba mieć na uwadze ZB.
Bezimienny został królem. Zdobył w jakiś sposób amulet ÂŚniącego i będąc pod jego wpływem zaczął atakować wszystko wokół swojego państwa. Zdarzyło się , że jeden z jego generałów zaatakował i wyrżnął całą wioskę pominąwszy jednego z jej mieszkańców. To nasz nowy bohater, który chce pomścić rodzinę. Odpływamy wiec z naszej rodzinnej wyspy i zaczynamy przygodę...
I właśnie w tym momencie fabuła dla mnie się spieprzyła. Cały czas prujemy do przodu. Gothic był grą RPG. Arcani bliżej do jakiegoś hack'n'slasha.
--- Koniec cytatu ---
I to jest racja. Gówno, choćbyś oblał lawendowymi perfumami i ozłocił, i tak pozostanie gównem... Arcania jest tak denna, że nawet najlepsza ekipa modderów nie mogłaby nic z tym zrobić. Mogę spokojnie potwierdzić słowa Nikolaia, ponieważ jestem posiadaczem 4 części sagi. Mało tego, przeszedłem ją. Szczerze, jedyne co mi się w niej podobało, to to, że poznałem dalsze losy Myrtany i całego gothicowego świata, choć te wydarzenia i tak były naciągane i jakieś takie nijakie.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej