Tereny Valfden > Dział Wypraw
"Misja w cholerę trudna z której Adaś i Araguś wrócą w szwach, ew. w worku
Adaś:
No rozumiem. Po tych słowach pociągnąłem kolejny łyk Domenicowej wódki i spytałem:
O której jutro wyjeżdżamy?
Hagmar:
Nie wiem, jak wstaniemy. Opowiedz mi coś o sobie. Co robiłeś przed przybyciem tu.
Adaś:
Tak po prawdzie to gdy tylko matka zmarła ledwie wiązałem koniec z końcem. Jakoś tak się stało że zaciągnąłem się do zbójeckiej bandy, później awansowałem na herszta. Ale wiesz jak to w życiu bywa długo to nie trwało, wpadłem w ręce straży. Dzień przed stryczkiem do celi wrzucili starego elfa. Jakiś buntownik to był, on opowiedział mi o teleporcie, jakoś się udało nam uciec. Ja ruszyłem prosto do teleportu a co z nim się stało to nie wiem.To by było na tyle.-Zrobiłem kolejny łyk i spytałem -A ty?
Hagmar:
Nocy by nie starczyło ale zacznijmy... Urodziłem się sześć wieków temu w Isgharze, w rodzinie dyplomatów. Mając 20 lat opuściłem dom, tułałem się po świecie, walczyłem na wielu wojnach. Przeważnie w tych toczonych przez ludzi i orków. Ja walczyłem po stronie zielonoskórych.
Adaś:
-Z przekonania czy za opłatą?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej