Tereny Valfden > Dział Wypraw
"Misja w cholerę trudna z której Adaś i Araguś wrócą w szwach, ew. w worku
Hagmar:
Tego jeszcze nie wiem, nie wiem też co to jest.
Adaś:
A czyli po prostu stara dracońska legenda? W tym momencie ujrzałem samotny budynek wśród pól, nie czytelny z tej odległości wskazywał że to karczma. Z komina unosiła się wąska smuga czarnego dymu. Jak tylko ujrzałem oberżę nie czekałem na odpowiedź szefa, tylko zadąłem kolejne pytanie:
-Zatrzymujemy się tu co nie?
Hagmar:
Tak, wiesz to nawet nie legenda... po prostu chcę sprawdzić ten fort. Kiedyś go szturmowaliśmy i ktoś o czymś zapomniał. Zamów nam coś i pokój weź, na koszt... pana Navarre. To w końcu jeszcze jego ziemie.
Adaś:
Wszedłem do karczmy u wcześniej zostawiając konia z Aragornem. Zbliżyłem się do baru za którym stał karczmarz.
Po czym powiedziałem:
-Chciałbym wynająć dwa pokoje na koszt pana Navarre. Po tych słowach pokazałem srebrnego skorpiona na ramieniu, i dodałem: I daj dwa dzbanki miodu, oraz karpia po żydowsku. Gdy tylko otrzymałem dzbanki z miodem usiadłem pod ścianą w ciemnym rogu, i czekałem na szefa.
Hagmar:
Szefu wgramolił się chwilę później, karczmarz nie był zadowolony z faktu iż płacić ma osoba nie obecna. Dlatego też Dracon zapłacił sam, z dobroci serca. Aragorn usiadł przy stole. To o czym rozmawialiście z Yarpenem.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej