Tereny Valfden > Dział Wypraw
"Misja w cholerę trudna z której Adaś i Araguś wrócą w szwach, ew. w worku
Adaś:
-Z Yarpenem rozmawiałem głownie o mojej matce i o tym co się działo po tym jak odszedł. No i tym podobne bzdety. A powiedz mi co planujesz kupować w mieście?
Hagmar:
Pochodnie, liny i prowiant na kilka dni. - upił łyk miodu z dzbana, miód był chrzczony... - Ehhh... chrzczony.
Adaś:
Napiłem się także miodu po czym stwierdziłem- Faktycznie chrzczony, no ale trza przeboleć.
//:Chrzczony ;[
Hagmar:
Niee, to zniewaga majestatu. Dracon wylał zawartość na podłogę. Wódki, ja wyczuje nawet kroplę wody. I nie, nie zapłace. Karczmarz przyniósł dzban czystej "Domenickówki", prawdziwego krasnoludzkiego bimbru. Przeszliśmy do alkierza.
Adaś:
Gdy tylko znaleźliśmy się w Alkierzu, nalałem do kieliszków wódki po czym spytałem:
-A co tam u twojej wybranki serca?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej