Tereny Valfden > Dział Wypraw

"Sok z Złotej Rudy - Kici kici smoczku"

<< < (10/91) > >>

Adaś:
Adamus nie wdawał się w żadną rozmowę bynajmniej nie miał chęci na pogawędki. Idąc przez grotę rozglądał się po podróżnych. Nie podobało mu się że tak krzywo spoglądają na kompanie z którą podróżuje. Dalej idąc przyjrzał się rażącemu światłu teleporcie. Po chwili przyśpieszył kroku gdy zrównał się z Aragornem powiedział:
-Przepraszam ze przerywa rozmowę. Ale mam pytanie można przejść od razu przez teleport nie lubię takich tłumów jak ten za nami.

Gordian Morii:
-Szczerze powiedziawszy to nie. Chciałem dokonać zakupu pancerzy i tarcz dla Bractwa tak by wyposażyć moich zakonników przed polowaniem na smoka, ale niestety wezwanie do walki uprzedziło mnie, przez co musiałem te plany przełożyć do momentu powrotu. - odparł nie zwracając uwagi na innych.
- Oczywiście jeśli dane mi będzie wrócić. - dodał po chwili.

Patty:
- Oczywiście, że wrócimy - rzuciłam mimochodem, odrywając wzrok od portalu - Nawet jak ktoś ginął, za każdym razem tajemniczo wracał do żywych... Niesamowite, nieprawdaż? - uśmiechnęłam się lekko.

Gordian Morii:
- Może i masz rację Patyy. - odparł elf - Rozwaga naszą największą bronią. Nie powinien ryzykować ten komu siły brak. Dlatego jeśli pozwolicie pozostanę z tyłu, tam gdzie będzie bezpieczniej, gdyż w porównaniu z wami me umiejętności są właściwie ich brakiem.

Anette Du'Monteau:
-Nie przesadzaj Ellthariasie, prawdę powiedziawszy to każdy z nas wypada nieciekawie w porównaniu z magami takimi jak Zeleris. Dam sobie rękę uciąć, że nie mógłbym go pokonać w zwyczajnej walce. Nie przepadam za magią, jednak jest ona jedną z potężniejszych broni na tym świecie.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej