Tereny Valfden > Dział Wypraw
Poszukiwacze zaginionej flaszki
Arti:
- Adamus długo nie wraca. Może pójdę za nim? - zapytał Dracona.
Hagmar:
Jak chcesz.
Arti:
Aerth wszedł na górę. Od razu poczuł okropny swąd. Ujrzał również uchylone drzwi do jednego z pomieszczeń. Postanowił do niego wejść. Zobaczył tam Adamusa i niezbyt możliwe do zidentyfikowania wnętrzności oraz mnóstwo krwi.
- Okropne... - oznajmił nie kryjąc obrzydzenia.
Nessa:
- Chłopaki zniknęli i nie słychać krzyków z góry, więc pewnie wzięło im się na zwiedzanie. Może popytać sąsiadów? Kto wie, czy naprzeciwko nie mieszka jakiś bogaty nierób lub plotkara i coś wiedzą? - zapytała elfka, gdyż chciała jak najszybciej opuścić domostwo. Miała złe przeczucia. Liczyła, że Aerth i Adamus pojawią się za chwilę z szerokimi uśmiechami, a na progu kamienicy pojawi się Hildegard i oznajmi nam, że poszedł tylko do sąsiadów pożyczyć szklankę cukru. Znalezienie skrawka papieru z recepturą nie może być przecież bardzo trudne i nieść za sobą rozsmarowanego krasnoluda, pomyślała, czekając na jakąkolwiek reakcję Szefa.
Adaś:
-Szlag znowu to samo....
Zaklął na wspomnienie poprzedniego zlecenia. Potem się rozejrzał się i dokończył wypowiedź:
Ciekawe kto mu to zrobił? Bo wygląda na robotę maga.
Zamyślił się i po chwili zadumy powiedział do Aertha:
-Dobra chodźmy do reszty.
Po czym wyszedł na korytarz i zszedł do reszty.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej