Strefa dyskusji > Dyskusja o grach studia Piranha Bytes
Ulubiony Arcymag w Koloni
Werewolf16:
Dla mnie Y'Berion, jesli mozna go nazwać arcymagiem, a nie arcyguru. Jest opanowany, miły i zachowuje sie, jakby wczesniej znał beziego.
Gordian Morii:
Naprawdę niektórzy mają bardzo dziwną argumentację: "Lubię Xardasa bo ma 6 krąg magii a inni nie." - przecież wszyscy magowie w górniczej dolinie mają 6 krąg magii nie zależnie czy jest to Saturas, Corristo, Milten, Xardas czy Nefarius;]
To, że Xardas jako jedyny uczy 6 kręgu magii jest utrudnieniem dla gracza aby ten już w 2 lub 3 rozdziale nie atakował zaklęciami wymagającymi 6 kręgu magii (jeżeli oczywiście zdobyłby gdzieś runę Tchnienia śmierci bo Fali śmierci chociażby chciał wcześniej nie dostanie;p
A teraz po kolei arcymagowie w kolejności jakiej ich spotykamy.
a) Corristo- arcymag klasztoru Innosa, specjalizujący się w walce żywiołem ognia gdyż jest to jedna z natur Innosa. Jako jedyny ma klasztor w którym naucza tych, którzy przysłużyli się magnatom.
To, że dał się zabić nie oznacza słabości maga- jakby nie patrzeć wystarczy jedna strzała aby powalić rosłego wojownika - w Gothicu nie mieliśmy zaawansowanej teleportacji, aur ochronnych tylko czystą ofensywną magię "bojową".
b) Y'Berion- mag czerpiący manę z siły swego umysłu, wpływający nie tyle na życie co na umysł przeciwnika. Czasami prościej i bezpieczniej jest uśpić kogoś czy sprawić by uciekł w popłochu niż spalić kulą ognia czy piorunem kulistym. Oczywiście pirokineza jako czar ofensywny bardzo potężne zaklęcie pozwala i temu magowi stanąć na polu walki;]
c) Saturas- arcymag wody. Wierny sługa Adanosa którego specjalizacją są czary z dziedziny lodu, piorunów i wody(w G2 N). Razem ze swymi braćmi żyje w jaskini w bandyckim obozie Laresa mając jednak wspaniałą straż w postaci Najemników pod dowództwem Lee. Jako jedyny arcymag żywiołu miał to szczęście, że opuścił Górniczą Dolinę gdy bezimienny bohater zniszczył barierę. Co wcale nie udowadnia jego umiejętności a wielkie szczęście.
d) Xardas- nekromanta arcymag czerpiący swą moc od Beliara. Jest on również magiem przywołań, gdyż na jego rozkazy stają armie nieumarłych i demonów. Samotnik, żyjący w wierzy gdzie studiując pradawne manuskrypty próbuje rozwiązać tajemnice bariery. Nie jest jednak nieomylny i niepokonany gdyż to bohater sprawia, że ÂŚniący zostaje wygnany z "tego" świata. A sam Xardas ulega jego mocy i potulnie śpi w komnacie przed salą gdzie Cor Calom przyzywa ÂŚniącego.
Podsumowując, każdy z arcymagów jest równy pod względem umiejętności jedynymi rzeczami miedzy którymi można wybierać są charakter magów i żywioł, którym się posługują;] Przez to ja osobiście nie traktuję żadnego maga bardziej przyjaźnie od drugiego chociaż przeważnie zostaję magiem wody i mimo późniejszego poznania 6 kręgu magii cały czas biegam po Dolinie Górniczej w szacie arcymaga wody:P
Werewolf16:
Z tego co napisałeś wynika, iż to Y'Berion jest najpotężniejszy. Innych magów (oprócz Corristo) zmieszałeś z jakby piaskiem (żeby nie powiedzieć błotem) pisząc typu:
--- Cytuj ---Co wcale nie udowadnia jego umiejętności a wielkie szczęście.
--- Koniec cytatu ---
albo
--- Cytuj ---Nie jest jednak nieomylny i niepokonany.
--- Koniec cytatu ---
Corristo napisałeś:
--- Cytuj ---To, że dał się zabić nie oznacza słabości maga
--- Koniec cytatu ---
tak, to prawda.
No i Y'Berion -
--- Cytuj ---Czasami prościej i bezpieczniej jest uśpić kogoś czy sprawić by uciekł w popłochu niż spalić kulą ognia czy piorunem kulistym. Oczywiście pirokineza jako czar ofensywny bardzo potężne zaklęcie pozwala i temu magowi stanąć na polu walki
--- Koniec cytatu ---
.
Tylko u tego maga pokazałeś prawdziwą potęge, dlatego mnie zdziwiło, dlaczego potem napisałeś, że po tym wynika iż magowie są sobie równi.
Gordian Morii:
Nie rozumiem o co Ci się rozchodzi.
--- Cytuj ---Co wcale nie udowadnia jego umiejętności a wielkie szczęście.
--- Koniec cytatu ---
Gdyby Saturas mieszkał w Starym obozie a Corristo w Nowym to Saturas by zginął. Więc nie widzę tutaj mieszania z błotem. A co do umiejętności i wiedzy przecież ten pomysł z kopcem rudy nie był wcale taki dobry. Przysłużył się tylko do naładowania miecza.
--- Cytuj ---Tylko u tego maga pokazałeś prawdziwą potęge, dlatego mnie zdziwiło, dlaczego potem napisałeś, że po tym wynika iż magowie są sobie równi.
--- Koniec cytatu ---
Przecież ja to pokazałem na przykładzie. Logiczne jest, że sprawić, że ktoś zginie rażony gromem wystrzelonym z kamienia runicznego jest czymś potężniejszym od zapadnięcia w sen czy napadu paniki.
Rikka Malkain:
Najbardziej lubię Xardasa, może :-\ "lubię" to złe słowo, a raczej szanuję go bo jest najpotężniejszym magiem w całym świecie Gothic (wszystkie części) jest również bardzo przebiegły i ma wiele sposobów myślenia. Chodzi mi o np. sprawę z Barierą Magowie Ognia w cale nie zadali sobie trudu nad rozwiązaniem tej zagadki, a starożytna wiedza Magów Wody niestety też zawiodła: Zebrać tony rudy i wysadzić w powietrze barierę??? A Xardas znalazł rozwiązanie.
Saturasa również lubię, ponieważ jest Magiem Wody których polubiłem już na początku, poza tym uważam, że Magowie Wody są 100 razy lepsi od Magów Ognia.
Corrista wcale nie lubię, a nawet nim gardzę tak jak innymi Magami Ognia (OPRĂCZ MILTENA) siedzi tylko w swojej świątyńce i czyta "Przygody Kubusia Puchatka" :P . ÂŻartuję, ale z tej 3 tylko on nie dożywa do następnej części. :lol:
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej